Drapieżnik uciekł z posesji. Policja apeluje do mieszkańców, lepiej się nie zbliżać
Mieszkańcy jednej z miejscowości na Mazurach zostali poproszeni o zachowanie szczególnej ostrożności. Z prywatnej posesji wydostało się egzotyczne zwierzę, które wyglądem może przypominać niewielkiego geparda. Właścicielka rozpoczęła poszukiwania, a do akcji włączyła się również policja. Funkcjonariusze podkreślają, że mieszkańcy nie powinni podejmować prób samodzielnego chwytania uciekiniera.
Sprawa dotyczy Orzysza w województwie warmińsko-mazurskim. W najnowszych dostępnych komunikatach zwierzę nadal było poszukiwane, a służby przekazały dokładną instrukcję postępowania na wypadek spotkania z nim.
Serwal wygląda jak niewielki gepard. W Polsce można trzymać go w domu
Serwal to dziki kot naturalnie występujący w Afryce, przede wszystkim na terenach porośniętych wysoką trawą i w miejscach zapewniających dostęp do wody. Charakterystyczna jasnożółta sierść pokryta czarnymi cętkami sprawia, że zwierzę może na pierwszy rzut oka przypominać znacznie mniejszego geparda. Wyróżniają go również bardzo duże uszy, smukłe nogi i stosunkowo krótki ogon.
Nie jest to jednak mały kot domowy. Dorosłe serwale mogą ważyć około 7-18 kilogramów i osiągać od 50 do 90 cm wysokości w kłębie. Są również bardzo sprawne - podczas polowania potrafią wyskoczyć nawet na około 3 metry w górę. Długie nogi pomagają im poruszać się w wysokiej trawie, a bardzo czuły słuch ułatwia namierzanie niewielkich zwierząt.

W naturze serwale polują przede wszystkim na gryzonie, ptaki, płazy i inne małe zwierzęta. Są szybkie, zwinne i potrafią błyskawicznie zmieniać kierunek biegu. Ich zachowanie może więc mocno odbiegać od tego, do czego przyzwyczajeni są właściciele zwykłych kotów.
Trzymanie serwala w Polsce jest możliwe. Jak podaje PAP, na samo posiadanie tego gatunku nie jest wymagane specjalne zezwolenie, zwierzę podlega jednak obowiązkom związanym z rejestracją. Przepisy dotyczące chronionych gatunków wymagają wpisania określonych egzotycznych zwierząt do odpowiedniego rejestru i udokumentowania ich legalnego pochodzenia.
Serwal hodowany od małego może być przyzwyczajony do człowieka i funkcjonować w warunkach domowych, ale nadal zachowuje część naturalnych instynktów. W sytuacji stresowej, podczas ucieczki czy w nieznanym otoczeniu może zachowywać się inaczej niż zwykle. To właśnie dlatego służby podkreślają, że spotkania z takim zwierzęciem nie należy traktować tak samo jak spotkania z bezpańskim kotem.
Serwal Gustaw uciekł w Orzyszu. Ma czerwone skórzane szelki
Nietypowe zgłoszenie wpłynęło w niedzielę 4 października do Komendy Powiatowej Policji w Piszu. Z prywatnej posesji na terenie Orzysza uciekł serwal sawannowy o imieniu Gustaw. Z informacji opublikowanych przez lokalny urząd wynika, że zwierzę wydostało się z domu w nocy z soboty na niedzielę.
Właścicielka przekazała, że Gustaw powinien mieć na sobie charakterystyczne czerwone skórzane szelki. Początkowo poszukiwania koncentrowały się w rejonie ulicy Słowackiego w Orzyszu, ale szybko zaznaczono, że kot może znajdować się już znacznie dalej. Serwal jest zwierzęciem bardzo sprawnym i w krótkim czasie może pokonać sporą odległość.
Do poszukiwań włączyły się lokalne służby, a komunikaty rozpowszechniają zarówno policja, jak i Urząd Miejski w Orzyszu. Właścicielka zwierzęcia poinformowała również o nagrodzie za pomoc w jego odnalezieniu.

Jednocześnie podkreślała, że Gustaw może być wystraszony. To istotne, ponieważ nawet zwierzę na co dzień spokojne i oswojone może inaczej reagować na hałas, obecność obcych ludzi, samochody czy próbę zagonienia go w określone miejsce. Im więcej osób próbuje je otoczyć, tym większe ryzyko, że zacznie uciekać dalej.
Dodatkowym problemem są warunki pogodowe. Serwal jest gatunkiem przystosowanym do afrykańskiego klimatu, dlatego długotrwałe przebywanie na wolności w Polsce, szczególnie jesienią, nie jest dla niego naturalne. Spadki temperatur i nocny chłód mogą pogarszać sytuację zwierzęcia.
Służbom zależy więc nie tylko na bezpieczeństwie mieszkańców, ale również na możliwie szybkim odnalezieniu samego Gustawa, zanim oddali się od miasta albo znajdzie się w jeszcze trudniejszych warunkach.
Zobacz też: Dopłaty do ubezpieczenia zwierząt gospodarskich. Kto może odzyskać część składki?
Policja ostrzega: nie zbliżaj się i nie próbuj łapać zwierzęcia
Komenda Powiatowa Policji w Piszu przekazała jasną instrukcję dla osób, które mogą natknąć się na Gustawa. Funkcjonariusze zaznaczają, że według informacji od właścicieli serwal jest raczej łagodny, ale mimo to nie należy się do niego zbliżać ani próbować schwytać go samodzielnie.
W przypadku zauważenia zwierzęcia należy zachować dystans i zadzwonić pod numer alarmowy 112. Warto zapamiętać dokładne miejsce, w którym pojawił się kot, kierunek jego przemieszczania się oraz przekazać służbom możliwie precyzyjny opis sytuacji.
Próba osaczenia, głaskania czy złapania kota może dodatkowo go przestraszyć. Dotyczy to także prób gonienia zwierzęcia samochodem albo przy pomocy innych osób. Wystraszony serwal może zacząć uciekać i przemieścić się w kolejne miejsce, co utrudni poszukiwania.
Szczególną wskazówką ułatwiającą rozpoznanie Gustawa są czerwone skórzane szelki. Trzeba również zwracać uwagę na jego charakterystyczną sylwetkę - długie nogi, duże uszy oraz jasną, cętkowaną sierść. Ze względu na nietypowy wygląd zwierzę trudno pomylić ze zwykłym kotem domowym.
Jeżeli serwal znajdzie się w pobliżu posesji, lepiej nie próbować go samodzielnie zamykać w garażu czy zaganiać do ogrodu. Najbezpieczniejsze jest obserwowanie go z odpowiedniej odległości i przekazanie informacji służbom lub właścicielce.
Pomocne mogą być również zdjęcia wykonane z bezpiecznego miejsca, o ile ich robienie nie wymaga podchodzenia do zwierzęcia. Dla osób prowadzących poszukiwania nawet pojedyncza informacja o godzinie i miejscu zauważenia kota może zawęzić obszar działań.
