Wyszukaj w serwisie
wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
RolnikInfo.pl > Supermarket

Supermarket

Supermarket - sklep wielkopowierzchniowy.

biedronka sadownicy jabłka
19.03.2022 02:43 Sadownicy strajkowali przed Biedronką. Padły mocne słowa

We wtorek 14 września 2021 roku przed siedzibą Biedronki w Warszawie na ulicy Dolnej 3 odbył się strajk sadowników. Zgromadzeni protestowali przeciwko niskim cenom jabłek, jakie są im oferowane przez duże podmioty handlowe takie jak m.in. Biedronka. Hasłem zgromadzenia było zdanie Stop łobuzerce w handlu owocami. Pod siedzibą Biedronki obecni byli m.in. przedstawiciele Związku Sadowników RP. Protest sadowników pod Biedronką: Stop łobuzerce w handlu owocamiNiskie ceny, jakie rolnicy otrzymują od dużych sieci spożywczych za swój towar, są nazywane przez producentów jabłek łobuzerką. Sadownicy twierdzą również, że niekorzystne dla nich mechanizmy handlowe są niezgodne z prawem. Protest przeciwko zbyt niskim cenom jabłek odbył się przed siedzibą Biedronki w Warszawie na ulicy Dolnej 3. Zgromadzenie rozpoczęło się o 10:30 - na miejscu zebrało się około 30-40 osób. Wśród protestujących obecny był m.in. Prezes Związku Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej Mirosław Maliszewski, który powiedział: - Jest dzisiaj wykorzystywana przewaga rynkowa wielkich korporacji międzynarodowych, ale także polskich podmiotów, zarówno w skupie owoców do przetwórstwa, jak i w zakresie handlu owocami deserowymi. (...) To nie sadownik dyktuje nieraz dzisiaj wysokie ceny na półce sklepowej. Te ceny dyktują markety. Sadownik nie ma dziś absolutnie żadnego wpływu na poziom ceny, jaka jest w sklepie. Sadownik dzisiaj, jako najsłabsze ogniwo tego procesu, ale najważniejsze ogniwo (...) ma z tego wszystkiego najmniej. [AKTUALIZACJA]: Redakcja Rolnik Info otrzymała dodatkowy komentarz w sprawie ze strony Marka Walencika, dyrektora kategorii owoców i warzyw w sieci Biedronka: - Jesteśmy zdziwieni wyborem miejsca na protest biorąc pod uwagę jak wiele robimy dla promocji polskich jabłek. 100% jabłek sprzedawanych w sieci Biedronka pochodzi z Polski, a w ostatnim sezonie (od września 2020 do sierpnia 2021) Biedronka sprzedała ponad 100 000 000 kg polskich jabłek. Z naszymi dostawcami staramy się zawierać kontrakty na dłuższe okresy, aby mogli planować rozwój swoich gospodarstw w racjonalny i przewidywalny sposób. Jednocześnie podkreślamy, że sprzedaż jabłek nie jest wysokomarżowa, a rynek bardzo konkurencyjny.

Jakub Kaminski/East News
19.03.2022 02:41 Koniec wykorzystywania luki prawnej? PiS szykuje zmiany

Do Sejmu trafił projekt, dzięki któremu uszczelniony zostanie zakaz handlu w niedzielę - przyznał poseł PiS Janusz Śniadek. Zgodnie z projektem w niedzielę niehandlową będą mogły być otwarte te placówki, w których działalność pocztowa będzie przeważać. Jak podkreślił poseł, celem przygotowanego projektu jest uszczelnienie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez posła, projekt czeka już w Sejmie na nadanie numeru i podpis marszałek.

banany
19.03.2022 02:39 Tajemnicze pakunki w bananach. 160 kg wjechało przypadkiem do supermarketów

Wedle relacji TVN24.pl, w transporcie bananów, który trafił do sklepów znanej sieci Carrefour, znaleziono aż 160 kilogramów tajemniczych pakunków. Okazało się, że wewnątrz nich znajdowała się kokaina. Jak podaje warszawska policja, czarnorynkowa wartość nielegalnego ładunku przekroczyła już 30 milionów złotych. Kokaina w bananachDuże sklepy spożywcze codziennie przyjmują dziesiątki, a nawet setki kartonów z żywnością, która w krótkim czasie trafia na półki - tym razem w bananach, które dotarły do Polski, znaleziono dodatkową niespodziankę, która jednak nigdy nie powinna trafić na rynek. Jak podaje portal TVN24.pl, w kilku punktach znanej sieci sklepów spożywczych policja z Warszawy zabezpieczyła zielone paczki ukryte w transporcie z bananami. Sprawę oficjalnie potwierdziła sieć sklepów Carrefour. W krótkim czasie wyszło na jaw, że w tajemniczych, zielonych opakowaniach mieści się kokaina o wartości przekraczającej 30 milionów złotych.

kaufland
19.03.2022 02:38 Kaufland nie sprzeda już jaj z chowu klatkowego. Wszystko w 2022 roku

Kaufland, wcześniej niż początkowo planowano, rozpoczął rozmowy z dostawcami jaj. Celem zmian jest podniesienie dobrostanu zwierząt. Kaufland bez jaj z chowu klatkowegoObecnie w sprzedaży w sklepach dostępne są jaja z chowu klatkowego, ściółkowego, ekologicznego lub z wolnego wybiegu.Nie trzeba być specjalistą z zakresu produkcji i sprzedaży jaj, by wiedzieć, że te pierwsze są najtańszym rodzajem tego typu produktu. Jaja z chowu klatkowego są tanie - i na tym najprawdopodobniej kończą się ich zalety. Największą bolączką współczesnych konsumentów jest fakt, że znoszące jaja kury przebywają w złych warunkach, czyli w niewygodnych, ciasnych klatkach. Rezygnacja z tego typu jaj nie jest pierwszym działaniem Kauflandu na rzecz dobrostanu zwierząt. Sieć zrezygnowała ze sprzedaży żywych karpi, które są nadal bardzo popularne w wielu innych sklepach w okresie okołoświątecznym. Mało kto zdaje też sobie sprawę, że Kaufland również zrezygnował w swojej ofercie z mięsa i przetworów kaczych i gęsich w sytuacji, w której ptaki te są przymusowo tuczone.

Agrounia
19.03.2022 02:36 Lider Agrounii u Gienka i Andrzeja z Plutycz. Pokazał im robaczywą kapustę ze sklepu

Materiał wideo dokumentujący analizę stanu kapusty, jak i późniejszą wizytę w Plutyczach zamieszczono na facebookowym profilu Agrounii. Agrounia i kapusta w BiedronceWszystko zaczęło się od wizyty Agrounii w jednym ze sklepów sieci Biedronka. Początkowo lider ruchu, Michał Kołodziejczak, wyraził niezadowolenie z faktu, że warzywa tego gatunku nie pochodzą od krajowych rolników, lecz - jak informują oznaczenia przy cenach - pochodzą z Albanii, Portugalii i Hiszpanii. Na skrzynkach widniała informacja, że opisywana kapusta pochodzi z Hiszpanii. Na profilu Agrounii czytamy w opisie do filmu: - Kapusta z żywymi robakami i ich odchodami w Biedronce. Pełno zagranicznych warzyw. Oznaczenia takie że niczego się nie dowiemy. Klienci mają zgłupieć. Manipulacja w Biedronce na najwyższym poziomie. Tu Brańsk na Podlasiu. [pis. oryg.]Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-3]Michał Kołodziejczak wskazał przed kamerą na robaka żerującego na kapuście, identyfikując go jako tantnisia krzyżowiaczka, który nie może pojawić się na warzywach sprzedawanych w sklepie. - Patrzcie, to są odchody tego robaka. I to się do nas przywozi- powiedział Michał Kołodziejczak, rozchylając liście kapusty.

Agrounia
19.03.2022 02:36 Agrounia o ziemniakach dla świń oferowanych w sklepie. "By obrzydzić kupowanie polskich warzyw"

W krótkim filmie Filip Pawlik pokazał własne gospodarstwo rolne oraz proces sortowania ziemniaków. Wskazał, iż ziemniaki, które są odpadami z jego pola, są lepszej jakości, niż warzywa tego gatunku oferowane w supermarketach. Dlaczego mamy do czynienia z taką sytuacją? Agrounia twierdzi:- Uzasadnienie jest jedno: tylko po to by obrzydzić nam kupowanie polskich warzyw. [pis. oryg.]Agrounia i ziemniaki dla świń w sklepieWedle relacji Filipa Pawlika w zamieszczonym przez niego filmie, lider Agrounii, Michał Kołodziejczak, odkrył w jednej z sieci hipermarketów ziemniaki o bardzo złej jakości. Filip Pawlik postanowił dla kontrastu pokazać, w jaki sposób wygląda sortowanie ziemniaków z jego gospodarstwa.- Wychodzi na to, że u nas odpady są ładniejsze, które my później będziemy sprzedawać do byków lub wymieniać się za obornik od tych byków, żeby zawozić na swoje pola - powiedział rolnik. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-3]W dalszej kolejności Filip Pawlik zaprezentował ziemniaki, które są w jego gospodarstwie odpadami, wyselekcjonowanymi po ręcznym sortowaniu. Co istotne, warzywa te nie miał widocznych skaz, nie utraciły jędrności, a wewnątrz miały ładny, żółty kolor. - My to do byków oddajemy, za grosiki, wymieniamy się tym za obornik, ale sieć sklepów pasie ludzi jakimś tam barachłem, jakimś odpadem, czymś, co się w ogóle do ust nie nadaje. To jest jakiś skandal - tłumaczył Filip Pawlik.

Biedronka supermarket
19.03.2022 02:35 60 mln złotych kary dla Biedronki. Wszystko przez wprowadzanie konsumentów w błąd

Powodem sankcji wobec Biedronki jest długotrwałe wprowadzanie konsumentów w błąd: warzywa i owoce były oznaczane etykietami, które nie wskazywały ich rzeczywistego kraju pochodzenia. Możliwe, że wiele osób, będąc przekonanymi, iż wspiera polskie rolnictwo, kupowało zagraniczną żywność. Dotkliwa kara dla BiedronkiCzy Biedronka nauczy się na błędach z przeszłości i od teraz będzie opatrywała warzywa i owoce etykietami z prawdziwymi danymi dotyczącymi kraju pochodzenia produktów? Miejmy nadzieję, że tak - trudno bowiem przejść obojętnie wobec kary 60 milionów złotych, jaką UOKiK nałożył na popularny dyskont. Sieć z wesołym owadem w logo prowadziła dość niewesoły proceder - Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na postawie badań Inspekcji Handlowej dowiódł, że nieprawidłowości dotyczące błędnego oznacza kraju pochodzenia owoców i warzyw wystąpiły aż w 27,8% sklepów sieci. Jest to bardzo duża skala zjawiska i trudno tutaj mówić o pojedynczej sytuacji czy ludzkim błędzie. Polscy rolnicy z pewnością mogą czuć się oszukani - wielu konsumentów chcących wspierać rodzime rolnictwo wybierało tak naprawdę produkty zagraniczne. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-8]Co więcej, Biedronka od pewnego czasu szczyciła się akcjami na rzecz polskich producentów żywności, m.in. w akcji Kupuj co polskie. Na końcu każdego paragonu konsument może zobaczyć, ile pieniędzy wydał na krajowe produkty. Czy jednak po systematycznym wprowadzaniu klientów w błąd akcje pokroju Kupuj co polskie nie brzmią nieco groteskowo? Zaufanie klientów Biedronki z pewnością spadło - czy można bowiem w ogóle wierzyć sklepowym etykietom?