Choć ciągniki należą do pojazdów wolnobieżnych i nie mogą rozwijać znacznych prędkości, to podobnie jak każdy inny pojazd mogą stanowić istotne zagrożenie w ruchu drogowym. Jak podała lubelska policja na swojej stronie internetowej, w ostatnich dniach doszło do wypadku na oznakowanym przejściu dla pieszych. 40-letni mężczyzna wszedł na tzw. zebrę, jednak nie został w porę zauważony przez kierowcę ciągnika rolniczego. Pojazd wjechał w pieszego. Ofiara zdarzenia została przetransportowana do szpitala. Niebezpieczne zdarzenie na przejściu dla pieszychInformację o potrąceniu 40-latka na oznakowanym przejściu dla pieszych przekazała lubelska policja na swojej oficjalnej stronie internetowej. Jak podają funkcjonariusze, do zdarzenia doszło 4 sierpnia 2021 roku w miejscowości Stara Wieś (gm. Łęczna, woj. lubelskie) na drodze krajowej numer 82. 57-letni traktorzysta podróżował w kierunku Łęcznej. Kiedy zbliżał się do przejścia dla pieszych, w ostatnim momencie ujrzał mężczyznę wchodzącego na jezdnię. Choć miejsce było oznakowane jako przejście dla pieszych, to traktorzysta nie zdążył zareagować w porę i potrącił ciągnikiem 40-latka prowadzącego rower.
Prace polowe niejednokrotnie wiążą się z ryzykiem poważnych kontuzji, a nawet utraty życia. Do niespodziewanej tragedii doszło w jednym z gospodarstw na Lubelszczyźnie - 82-letni rolnik wsiadł na traktor i podczas cofania potrącił stojącą za nim małżonkę. 72-letnia kobieta poniosła dotkliwe obrażenia, w wyniku których zmarła na miejscu zdarzenia. Tragedia na LubelszczyźnieJak poinformował portal fakt.pl, do nieszczęśliwego wypadku doszło we wtorek 3 sierpnia 2021 roku w miejscowości Tyszowice na terenie województwa lubelskiego. Wczesnym popołudniem 82-letni rolnik miał wyjechać z gospodarstwa ciągnikiem. Kiedy wsiadł do pojazdu, nie zauważył, że stoi za nim jego żona. Gospodarz wykonał ciągnikiem manewr cofania, w którego wyniku potrącił 72-letnią kobietę.
Do wypadków - również tych ze skutkiem śmiertelnym - dochodzi na wsi niestety niemal każdego dnia. O tragicznej sytuacji poinformował Tygodnik rolniczy - 31-letni mężczyzna po zakończonym dniu pracy na polu wracał ciągnikiem do domu. Jadąc po stromiźnie, pojazd przechylił się i wywrócił, dotkliwie raniąc kierowcę. Choć na miejsce przyjechały służby ratownicze, życia rolnika nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł na miejscu. Tragedia po całym dniu pracyZ pewnością nikt nie spodziewał się, że 31-letni rolnik wracając traktorem do domu po całym dniu pracy, nigdy więcej nie zobaczy już swoich bliskich. Do tragedii doszło w Jeleśni (pow. żywiecki) na terenie województwa śląskiego w środę 28 lipca 2021 roku. 31-letni rolnik zakończył pracę przy zbieraniu bel siana. W całodziennym zajęciu towarzyszyła mu rodzina, która po wszystkim udała się na pieszo do domu. Opisywany rolnik miał tymczasem wracać za nimi ciągnikiem - kiedy jechał po stromym zboczu pola, jego pojazd niebezpiecznie się przechylił i przewrócił. W tym samym momencie mężczyzna znalazł się na ziemi i został przygnieciony przez traktor.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu przekazała informację o kolizji samochodu osobowego i przyczepy rolniczej, do której doszło w miejscowości Niemczyn. W wyniku uderzenia auta, tylna oś przyczepy odpadła, a na jezdnię wysypała się część zboża. Pomimo znacznego zniszczenia obydwu pojazdów, warto dodać, że żadna z osób biorąca udział w zdarzeniu nie została poszkodowana. Samochód uderzył w przyczepę ze zbożemDo niebezpiecznego zdarzenia drogowego doszło we wtorek 27 lipca 2021 roku około godziny 23:00. W Niemczynie, miejscowości położonej w gminie Damasławek na terenie województwa wielkopolskiego, samochód osobowy wjechał w bok przyczepy rolniczej. Traktor przewożący zboże w dwóch przyczepach poruszał się drogą wojewódzką numer 251 - w pewnym momencie jego podróż została jednak gwałtownie przerwana. W wyniku siły uderzenia samochodu osobowego, tylna oś jednej z przyczep odpadła, a część zboża wysypała się na jezdnię.
Ani pandemia koronawirusa, ani rosnące ceny maszyn rolniczych nie powstrzymały rolników przed kupnem imponującej liczby maszyn w pierwszej połowie 2021 roku. Jak podaje agropolska.pl, już w pierwszych dziesięciu dniach lipca sprzedano aż 471 nowych ciągników. Prognozuje się, że duże zainteresowanie maszynami utrzyma się na rynku przez dłuższy czas. Warto dodać, że przez pierwsze sześć miesięcy 2021 roku polscy rolnicy kupili 6,5 tysiąca nowych ciągników - jest to prawie 2 tysiące więcej sztuk niż w analogicznym okresie w 2020 roku. Rolnicy sypnęli groszem i inwestują w nowe maszynyZmieniająca się rzeczywistość społeczno-gospodarcza, a także nowe wyzwania, jakie są stawiane przed rolnictwem wymagają zdecydowanych kroków - wśród nich są inwestycje podejmowane przez właścicieli gospodarstw rolnych. Polscy rolnicy, pomimo wielu trudności, lockdownu wywołanego koronawirusem, czy rosnącą inflacją, nie odkładają kupna nowych traktorów na później - liczba sprzedanych dotychczas maszyn w 2021 roku jest naprawdę imponująca. Od stycznia do końca czerwca 2021 roku salony opuściło 6,5 tysiąca nowych traktorów. Przez pierwsze dziesięć dni lipca sprzedano w naszym kraju 471 ciągników rolniczych. Wniosek nasuwa się sam - rolnicy chcą rozwijać swoje gospodarstwa i nie zamierzają oszczędzać na profesjonalnym sprzęcie.
Do niebezpiecznego zdarzenia drogowego z udziałem ciągnika rolniczego i samochodu osobowego doszło we wtorek 27 lipca 2021 roku - podaje lubelska policja. 77-letni mężczyzna kierujący ursusem nie ustąpił pierwszeństwa kierowcy audi - w efekcie doszło do zderzenia się maszyn na skrzyżowaniu. Pojazd rolniczy rozsypał się na części, a 77-latek z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Traktorzysta nie ustąpił pierwszeństwaWśród przyczyn niebezpiecznych zdarzeń drogowych prym wiedzie rozwijanie nadmiernych prędkości, a także nagminne nieustępowanie pierwszeństwa. Druga z wymienionych kwestii stała się źródłem kolizji, do której doszło we wtorek 27 lipca 2021 roku w Dołhobrodach w gminie Hanna na terenie województwa lubelskiego. Jak podaje policja na swojej oficjalnej stronie internetowej, wyjeżdżający z drogi podporządkowanej 77-latek kierujący ursusem nie ustąpił pierwszeństwa 32-latkowi poruszającemu się audi. W wyniku nieprzestrzegania przepisów drogowych doszło do kolizji dwóch pojazdów.
Grupa osób, która miała zajmować się sprzedażą maszyn rolniczych w internecie, okazała się szajką przestępców. Dwadzieścia osób zostało oskarżonych przez prokuraturę o oszustwa za pośrednictwem platform sprzedażowych, pranie brudnych pieniędzy czy fałszowanie dokumentów. Oskarżeni przyznali się do zarzucanych im czynów. Grozi im nawet do piętnastu lat więzienia. Fikcyjne maszyny rolnicze sprzedawane przez internetProkuratura Okręgowa w Gdańsku zajmuje się sprawą dwudziestu osób, które na popularnych portalach internetowych wystawiały oferty sprzedaży maszyn rolniczych, a także samochodów osobowych i motocykli. Proceder trwał w latach 2017-2018 - osoby, które chciały kupić maszynę, kontaktowały się z przestępcami telefonicznie. Ci podawali fikcyjne dane osobowe i numery kont bankowych do wpłaty pierwszej puli pieniędzy za towar. Pokrzywdzeni wpłacali na podane numery rachunków od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Jak można się domyślać, po otrzymaniu pieniędzy przestępcy nagle znikali, a towar nigdy nie trafiał do rąk nabywców.
W miejscowości Narkowy (woj. pomorskie) doszło do groźnego zdarzenia na drodze krajowej numer 91. Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami policjantów, kierowca ciągnika nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście, który następnie się przewrócił.Do zdarzenia doszło w minioną środę, 15 lipca bieżącego roku. Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Tczewie przed godziną 12:00. Jak się okazało, na drodze krajowej nr 91 w miejscowości Narkowy doszło do wypadku drogowego.
Dzisiaj namysłowscy policjanci zatrzymali do kontroli ciągnik rolniczy. Jak się okazało, brak jednego z kół nie było jedyną nieprawidłowością, które nie przeszkodziły rolnikowi wyjechać na drogę. O wyjątkowym "kwiatku", który przytrafił się dziś policjantom z namysłowskiej drogówki, powiadomiono w mediach społecznościowych.
Na drodze krajowej nr 15 doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu osobowego i ciągnika rolniczego. W akcji na miejscu zdarzenia wzięli udział strażacy, policjanci i zespół ratownictwa medycznego. Kierowca ciągnika został zabrany do szpitala. Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, 12 lipca bieżącego roku na drodze krajowej nr 15 między Koźminem Wielkopolskim a Wałkowem. Strażacy ochotnicy z OSP Koźmin zostali zadysponowani na miejsce zdarzenia o godzinie 10:51.
Przed kilkoma dniami polskie media rolnicze zelektryzowała wiadomość o upadłości spółki Ursus: decyzją Sądu Rejonowego w Warszawie odmówiono firmie otwarcia postępowania sanacyjnego i tym samym uniemożliwiono jej dalsze funkcjonowanie. W środę 14 lipca politycy PSL zajęli stanowisko w sprawie spółki Ursus, nie kryjąc przy tym krytycznego nastawienia wobec rządu. Ludowcy zaznaczyli, że upadek Ursusa jest skandalem - zapowiedziano, że podczas komisji rolnictwa pojawią się wnioski o ujawnienie form pomocy, jakie oferował minister Puda, by ratować upadającą firmę. PSL o upadku Ursusa: Skandal Upadek spółki Ursus, produkującej kultowe maszyny, jest symbolicznym zamknięciem pewnego ważnego rozdziału historii polskiego rolnictwa. Wiele osób nie może pogodzić się z tą informacją; inni wskazują, że Ursus już od dobrych kilku lat funkcjonował tylko na papierze. Politycy PSL wyrazili niezadowolenie z powodu upadku kultowej polskiej firmy, a winą za smutny finał obarczyli m.in. szefa resortu rolnictwa Grzegorza Pudę. Ludowcy podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie przypominali, że politycy PiS obiecywali odbudowę polskich marek. Politycy PSL zapowiedzieli, że podczas najbliższej komisji rolnictwa będą usiłowali dowiedzieć się od Grzegorza Pudy, jakie kroki zostały przez niego podjęte w kierunku wzmocnienia i uratowania spółki Ursus.
Komenda Powiatowa Policji w Puławach na swojej stronie internetowej opublikowała informację dotyczącą wypadku, który miał miejsce na drodze wojewódzkiej numer 801 na odcinku z Puław do Dęblina. Osoba kierująca toyotą wjechała w stojący na poboczu ciągnik, po czym zmiotła z jezdni nadjeżdżające z przeciwnej strony volvo. Kobieta kierująca toyotą trafiła do szpitala. Toyota uderzyła w ciągnik Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek 12 lipca 2021 roku w miejscowości Gołąb (gm. Puławy, województwo lubelskie). Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Puławach, na drodze wojewódzkiej numer 801 z Puław do Dęblina samochód osobowy uderzył w stojący na poboczu ciągnik rolniczy. Kobieta kierująca toyotą poruszała się z Dęblina i w pewnym momencie straciła panowanie nad pojazdem. Na poboczu stał natomiast prawidłowo oznakowany ciągnik, którego kierowca kosił na poboczu trawę. Toyota, po tym jak uderzyła w traktor, obróciła się wokół własnej osi i w rozpędzie zmiotła z jezdni nadjeżdżające z drugiej strony volvo.
W poniedziałek 12 lipca 2021 roku na oficjalnej stronie Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie pojawiła się informacja o zatrzymaniu rolnika, który zahaczył ciągnikiem o słup telekomunikacyjny i wywrócił pojazd na bok. Jak podają funkcjonariusze policji, 45-letni mężczyzna miał w organizmie aż 3,5 promila alkoholu. Niebezpieczne zdarzenie z udziałem ciągnika rolniczegoZdarzenia drogowe z udziałem nietrzeźwych kierowców nie należą do rzadkości - kolejnym przykładem skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania jest historia, którą opisali policjanci Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie na swojej stronie internetowej. Kolizja ze słupem telekomunikacyjnym i wywrócenie ciągnika na bok miały miejsce w sobotę 10 lipca 2021 roku w Glinianej Górze na terenie województwa śląskiego. Mieszkaniec gminy Koziegłowy jechał drogą publiczną i w pewnym momencie kompletnie stracił panowanie nad kierownicą. W rezultacie uderzył swoim traktorem w słup telekomunikacyjny. Pojazd, w wyniku siły zderzenia, przewrócił się na bok.
Młodemu rolnikowi z województwa dolnośląskiego skradziono ciągnik rolniczy. W związku z tym, że maszyna nie została wciąż odnaleziona, w sieci powstała zbiórka, by wesprzeć rolnika i pomóc mu kupić niezbędne do pracy narzędzie. Do kradzieży doszło w nocy z 26 na 27 czerwca bieżącego roku wsi Chocianowiec. Pod osłoną nocy skradziony został ciągnik rolniczy marki Massey Ferguson.
Traktorzysta z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów został zatrzymany przez policję. Jak powiadomili funkcjonariusze policji, 47-latek nie tylko prowadził pomimo zakazu, ale i jechał na "podwójnym gazie". Teraz grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Do zatrzymania doszło wieczorem 7 lipca bieżącego roku. Jak powiadomili funkcjonariusze z Komendy Powiatowa Policji w Rawie Mazowieckiej, policjanci zostali skierowani do miejscowości Lubania (gmina Sadkowice, województwo łódzkie).
Nad ranem miejscowości Jazowisko ( woj. małopolskie) doszło do zderzenia busa z ciągnikiem rolniczym. Podczas zderzenia ciągnik rozpadł się na części. Na miejscu pojawiło się pogotowie, które zabrało rannego traktorzystę do szpitala. Jak powiadomili strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu, do zdarzenia doszło wczoraj, 7 lipca bieżącego roku. Na miejsce wypadku o godzinie 5:15 zadysponowano zastępy JRG nr 2 w Nowym Sączu, OSP Kadcza oraz OSP Jazowsko.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w miejscowości Niedźwiedź: ciągnik, którym 41-letni mężczyzna wykonywał prace porządkowe, stoczył się i przygniótł kierowcę. Rolnik odniósł dotkliwe obrażenia - służby medyczne określiły jego stan jako ciężki. Ursus przygniótł kierowcęWypadki podczas prac na wsi nie należą do rzadkości, nawet pomimo zachowywania środków ostrożności. Część z nich ma miejsce podczas kontaktu ze zwierzętami, część - przy korzystaniu z maszyn. Dramatyczna informacja o kolejnym przykrym zdarzeniu na polskiej wsi pojawiła się w tym tygodniu na facebookowym profilu Ochotniczej Straży Pożarnej z Niedźwiedzia. Jak poinformowali druhowie, do wypadku doszło po godzinie 20:00 w poniedziałek 5 lipca 2021 roku w miejscowości Niedźwiedź w Małopolsce. 41-letni mężczyzna kosił trawę swoim Ursusem - pojazd w pewnym momencie przechylił się, przekoziołkował i przygniótł kierowcę.
W miejscowości Zembrze doszło do niebezpiecznego zdarzenia: kierowca samochodu osobowego uderzył pojazdem w ciągnik rolniczy, który wykonywał prace drogowe. Dwie osoby z obrażeniami ciała trafiły do szpitala. Jak się okazało, kierowca volkswagena golfa kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości: w momencie wypadku w organizmie miał ponad 3,5 promila alkoholu. Groźny wypadek z udziałem golfa i ciągnikaNietrzeźwych kierowców na drogach nie brakuje - nie pomagają tutaj głośne kampanie społeczne, ani nawet odbieranie prawa jazdy krnąbrnym uczestnikom ruchu drogowego. Jak poinformował portal Bydgoszcz.tvp.pl w czwartek (1 lipca br.) w miejscowości Zembrze w gminie Brzozie na terenie województwa kujawsko-pomorskiego doszło do groźnego wypadku. Nietrzeźwy kierowca volkswagena golfa utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w tył ciągnika rolniczego, który wykonywał prace drogowe. Do zderzenia się maszyn doszło około godziny 12:30, a wkrótce na miejsce przyjechał patrol ruchu drogowego.
Na oficjalnej stronie Komendy Miejskiej Policji w Elblągu pojawiła się informacja o kradzieży Ursusa C-330. Jak się wkrótce okazało, złodzieje przetransportowali ciągnik do swojego gospodarstwa i ukryli w wysokich pokrzywach. Kultowy Ursus, choć stary, nadal spełniał swoją funkcję i pomagał rolnikowi-seniorowi w codziennej pracy. Jeden ze złodziei został zatrzymany, drugi jest nadal poszukiwany przez policję. Kradzież starego UrsusaUrsusa nie trzeba nikomu przedstawiać - przez wiele lat był modelem ciągnika, który dominował w krajobrazie polskiej wsi. Rolnicy do dziś chwalą sobie niezawodne maszyny, z których nadal zdarza się im korzystać w gospodarstwach. Starszy rolnik mieszkający w okolicach Pasłęka pewnego dnia zauważył brak swojego Ursusa C-330 w obejściu. Sprawę zniknięcia maszyny zgłosił na policję. Funkcjonariusze ustalili, że ciągnik został wyprowadzony z posesji rolnika. Kilka dni później policjanci ustalili trafili na trop człowieka, który zdecydował się na kradzież starego Ursusa.
Polska wieś prężnie się rozwija, a jednym z wyrazistych przejawów postępu technologicznego jest m.in. liczba maszyn kupowanych przez rolników. Jak przekazuje Agronews.pl, w czerwcu 2021 roku polscy rolnicy kupili aż 1269 nowych maszyn. Wobec ubiegłego roku statystyki wskazują na wzrost liczby rejestrowanych nowych pojazdów o 38%. Warto dodać, że liczba rejestrowanych nowych ciągników rolniczych powyżej tysiąca sztuk utrzymuje się już czwarty miesiąc z rzędu. Rolnicy kupują ciągniki na potęgęŻadnego gospodarstwa rolnego nie sposób wyobrazić sobie bez ciągnika rolniczego. Niegdyś na polskich wsiach królowały m.in. niezniszczalne Ursusy, a teraz wielu rolników z chęcią wybiera najnowocześniejsze maszyny, które dzięki licznym udogodnieniom potrafią kompletnie odmienić komfort codziennej pracy. W ostatnim czasie zauważalny jest wzrost zainteresowania kupnem nowych ciągników rolniczych; czerwiec jest czwartym miesiącem z rzędu, kiedy wartość rejestrowanych nowych maszyn utrzymuje się powyżej tysiąca sztuk. Podsumowując pierwsze półrocze 2021 roku warto dodać, że zarejestrowano 6570 nowych ciągników, czyli o 1807 sztuk więcej niż w analogicznym okresie sprzed roku. Innymi słowy: pierwsza połowa bieżącego roku pozytywnie zaskoczyła, gdyż wzrost liczby kupionych nowych ciągników o 38% jest naprawdę imponującym wynikiem.
Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku, do którego doszło w miejscowości Zembrze (woj. kujawsko-pomorskie), gdzie kierowca samochodu osobowego wjechał w ciągnik rolniczy. Do zdarzenia doszło w czwartek, 1 lipca bieżącego roku. Zgłoszenie w sprawie wpłynęło do brodnickich policjantów o godzinie 12:30. Jak wynikało ze słów zgłaszającego, w ciągnik rolniczy, który wykonywał roboty drogowe, najprawdopodobniej uderzył pijany kierowca.
W poniedziałek 28 czerwca 2021 roku w okolicach Włocławka doszło do niepokojącego zdarzenia drogowego: poruszający się ciągnikiem z kosiarką rotacyjną mężczyzna wjechał do przydrożnego rowu. Jak się okazało, kierowca miał w organizmie 2,4 promila alkoholu we krwi. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności i grzywna. Traktorzysta pijany jak belaPomimo nieustających próśb służb i wielu kampanii społecznych, liczba nietrzeźwych kierowców w Polsce jest nadal stanowczo za wysoka. Potwierdzeniem powyższej tezy jest zdarzenie, do którego doszło w poniedziałek 28 czerwca 2021 roku w Mielinku, gminie Chodecz, na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.55-letni mężczyzna kierował traktorem z kosiarką rotacyjną na drodze publicznej. Niestety w pewnej chwili utracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu.
W miejscowości Chmielnik-Kolonia (woj. lubelskie) wczoraj podczas prac polowych doszło do wypadku z udziałem ciągnika rolniczego. Rolnik został zabrany do szpitala.Do zdarzenia doszło w miejscowości Chmielnik-Kolonia w gminie Bełżyce w sobotę, 26 czerwca bieżącego roku przed południem. Na miejsce wezwane zostały służby ratunkowe.
Jak powiadomi funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu (woj. śląskie), na terenie Ciszowej doszło do kradzieży ciągnika. Policjanci poszukują świadków kradzieży. Do kradzieży ciągnika doszło w dniach od 15 kwietnia do 18 maja bieżącego roku na terenie Leśnictwa Cieszowa. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez funkcjonariuszy policji, na ten moment nie udało się ustalić, kto dokonał kradzieży.
Na oficjalnej stronie internetowej Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim pojawiła się informacja o schwytaniu mężczyzny, który był podejrzany o kradzież 120 litrów paliwa z ciągnika rolniczego. 20-letniego podejrzanego o popełnienie przestępstwa funkcjonariusze znaleźli ukrywającego się w zbożu w okolicy. Mężczyzna w stanie recydywy będzie teraz odpowiadał przed sądem. Paliwo z ciągnika zniknęłoW poniedziałek 14 czerwca 2021 roku funkcjonariusze policji z Bielska Podlaskiego otrzymali zgłoszenie od zaniepokojonego rolnika z okolicy: z jego ciągnika rolniczego miał zniknąć olej napędowy. Podejrzewając kradzież, policjanci udali się na miejsce, by zbadać szczegóły zdarzenia. Jak się okazało, w nocy nieznany sprawca ukradł 120 litrów paliwa. Co ciekawe, później rolnik znalazł porzucone pojemniki z cieczą na pobliskim polu.Bielska policja w oświadczeniu na swojej stronie internetowej podaje, że funkcjonariusze ustalili, że za kradzieżą oleju napędowego może stać 20-letni mężczyzna mieszkający w gminie Bielsk Podlaski.
Na oficjalnej stronie internetowej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sandomierzu poinformowano o wypadku drogowym, w którym udział brały dwa pojazdy: traktor rolniczy oraz samochód osobowy. Ustalono, że osoba kierująca autem chciała uniknąć kolizji z pojazdem wolnobieżnym i wykonała niefortunny manewr, w którego wyniku uderzyła w drzewo. Kierowca samochodu uderzył w drzewoWypadki z udziałem pojazdów mechanicznych nie są niestety rzadkością na polskich drogach. Pomimo sprzyjającej pogody, w ostatnich dniach doszło do groźnej sytuacji w województwie świętokrzyskim. 9 czerwca 2021 roku na drodze powiatowej w Pawłowie w gminie Zawichost miał miejsce wypadek, w którym uczestniczyli kierowcy dwóch pojazdów: samochodu osobowego i ciągnika rolniczego. Jak przekazano na oficjalnej stronie internetowej KP PSP Sandomierz, kierujący autem uderzył w pewnej chwili w drzewo - wedle wstępnych ustaleń starał się on uniknąć kolizji z nadjeżdżającym traktorem.
W miniony piątek 4 czerwca bieżącego roku doszło do pożaru w Lesznie. Zapłonęły opony ciągnika i rozrzutnik. Jak się okazało, w Lesznie około godziny 12:40 ciągnik rolniczy wraz z rozrzutnikiem zahaczył o opuszczoną linię wysokiego napięcia. O zdarzeniu powiadomili strażacy z Komendy Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Przasnyszu stronę Z życia Gminy Przasnysz. Jak przekazał kpt. mgr Piotr Kuligowski, rzecznik prasowy przasnyskiej Straży Pożarnej, gdy ciągnik zahaczył o linię wysokiego napięcia, doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Rolnik, na szczęście, szybko opuścił maszynę i oddalił się od ciągnika.
Jak informuje Komenda Powiatowej Policji w Łęcznej, w miniony weekend doszło do groźnego wypadku: kierowca ciągnika rolniczego przyczynił się do zderzenia z samochodem ciężarowym w gminie Cyców. Traktorzysta miał we krwi ponad dwa promile alkoholu. Okazało się jednak, że traktorzysta skrywa kolejne niechlubne tajemnice - jego pojazd nie był zarejestrowany i nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia. Pijany jak bela spowodował wypadek drogowyChoć nikomu nie trzeba (teoretycznie) powtarzać, że poruszanie się pojazdami mechanicznymi po spożyciu alkoholu jest karygodnym pomysłem, to wiele osób zdaje się zachowywać tak, jakby zupełnie nie miało tej świadomości. Do niezwykle niebezpiecznego zdarzenia doszło 5 czerwca 2021 roku około godziny 8:00 w Ludwinowie w gminie Cyców na terenie województwa lubelskiego. Mieszkaniec gminy Cyców poruszał się ciągnikiem marki Ursus drogą publiczną - w pewnym momencie skręcił w lewo bez oglądania się za siebie. W tym samym czasie inny pojazd - samochód ciężarowy z naczepą - wykonywał manewr wyprzedzania ciągnika. W efekcie doszło do potężnego zderzenia obydwu maszyn.