Latem wiele dzieci bierze udział w pracach na terenie gospodarstw i pomaga w codziennych obowiązkach swoich rodziców i dziadków. Niestety, dochodzi przy tym niekiedy do niebezpiecznych zdarzeń. Jak przekazał portal tarnowska.tv, kierowany przez 16-latka ciągnik przewrócił się na jednej z dróg w Brzesku. Do traktora dołączone były dwie przyczepy dwuosiowe wypełnione obornikiem. W wyniku zdarzenia 8-letni pasażer doznał dotkliwych obrażeń ciała i został przetransportowany helikopterem do szpitala. Wywrócony ciągnik. Ucierpiał 8-latekJak podaje portal tarnowska.tv, do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Brzesku (gm. Brzesko, woj. małopolskie) w środę 4 sierpnia 2021 roku. W godzinach przedpołudniowych 16-letni kierowca jechał przez miejscowość traktorem, do którego dołączone były dwie przyczepy wypełnione obornikiem. Podróżował z nim 8-letni pasażer. Jak relacjonują tarnowskie media, w pewnym momencie małoletni kierowca utracił panowanie nad pojazdem. Ciągnik najechał na skarpę i wywrócił się wraz z jedną z dwuosiowych przyczep.
Co istotne, jedna z kluczowych kwestii przy rejestracji traktora uległa od pewnego czasu zmianie - w czasach pandemii przerejestrowanie maszyny na nowego właściciela zostało przedłużone z dotychczasowych 30 dni do 180 dni. 180 dni na rejestrację ciągnika rolniczegoMaszyny rolnicze są solą każdego gospodarstwa - nie sposób wyobrazić sobie bez nich pracy zarówno w przypadku rolników hodujących zwierzęta, jak i skupiających się na produkcji roślinnej. Ciągniki ewoluowały na przestrzeni ostatnich lat i współcześnie oferują prawdziwy komfort pracy, który wpływa na szybsze i dokładniejsze wykonywanie codziennych obowiązków. Wiele osób czuje niepewność w przypadku dokonywania czynności takich jak zawieranie umowy kupna-sprzedaży, czy też tzw. przerejestrowywania pojazdu na nowego właściciela. Nic dziwnego - podobne czynności wykonuje się (zazwyczaj) raz na jakiś czas, a prawo może się w tym czasie wielokrotnie zmienić. Warto na wstępie zaznaczyć, że sytuacja epidemiologiczna związana z pandemią COVID-19 sprawiła, że rolnicy mają teraz sześć razy więcej czasu na zarejestrowanie nowego nabytku - dotychczas czas ten trwał 30 dni, a od zeszłego roku - aż 180. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-5]Czy przedłużony okres na rejestrację ciągnika zostanie utrzymany? Trudno w tej kwestii wyrokować, choć bez wątpienia należy przyznać, że zmiana ta jest dla rolników sporym ułatwieniem.
W piątek 30 lipca 2021 roku poinformowano, iż Rada Ministrów zdecydowała się na przyjęcie ustawy o zmianie ustawy o zwrocie podatku akcyzowego w cenie paliwa stosowanego do celów produkcji rolnej. Rząd przekonuje, że w wyniku zmian prawnych rolnicy będą ponosili mniejsze wydatki na cele produkcji żywności. Zgodnie z reformą, zmianie ma ulec m.in. limit oleju napędowego wykorzystywanego na jeden hektar upraw - z dotychczasowych 100 litrów został podniesiony do 110 litrów. Rolnicy dostaną większy zwrot za kupno paliwa do produkcji rolnejPonieważ maszyny rolne głównie poruszają się po polach, rolnikom przysługuje zwrot podatku akcyzowego za kupno paliwa wykorzystywanego do pracy w gospodarstwie. W piątek 30 lipca 2021 roku na oficjalnej stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pojawiła się informacja o przyjęciu ustawy o zmianie poprzedniej ustawy dotyczącej szczegółów i wysokości zwrotu kwot za zakup paliwa do celów rolniczych. Jak twierdzi rząd, przeprowadzane zmiany mają na celu wspomóc rolników i odciążyć ich finansowo w procesie produkcji żywności. W komunikacji KPRM możemy przeczytać, że rolnicy otrzymają zwrot podatku akcyzowego za zużyte 110 litrów paliwa (a nie, jak dotychczas, za 100 litrów) na jeden hektar gruntów.
Współczesne gospodarstwo rolne nie ma szansy funkcjonować bez odpowiednich inwestycji, wśród których niezwykle ważne miejsce zajmują specjalistyczne maszyny. Jak podaje portal cenyrolnicze.pl, właściciele gospodarstwa z województwa warmińsko-mazurskiego zainwestowało 300 tysięcy złotych w zakup ciągnika marki Zetor. Nie spodziewali się jednak, że traktor przysporzy im tylu kłopotów.Gdy maszyna znalazła się w ich posiadaniu, bardzo szybko okazało się, że jest niesprawna. Pomimo odwoływania się rolników do praw konsumenckich i gwarancji, dealer i producent umywają ręce od problemu. 300 tysięcy złotych na wadliwy ciągnikNie trzeba podkreślać, jak bardzo oszukani musieli poczuć się właściciele rodzinnego gospodarstwa rolnego z województwa warmińsko-mazurskiego. Pani Halina od 30 lat prowadzi działalność w miejscowości Ciemna Dąbrowa. Obecnie w hodowli krów i wytwarzaniu pasz pomaga jej syn. Ze względu na rozwój gospodarstwa, zdecydowali się na zakup ciągnika. 300 tysięcy złotych przeznaczone na kupno maszyny i dodatkowego osprzętowania pochodziło z osobistych oszczędności rolników i - częściowo - z kredytu. Kiedy ciągnik pojawił się w gospodarstwie, radość gospodarzy nie trwała długo - okazało się bowiem, że istotne części maszyny działają w niewłaściwy sposób.
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu poinformowała o potrąceniu rowerzysty przez kierowcę ciągnika rolniczego na jednej z dróg publicznych w województwie małopolskim. Poszkodowany 69-latek został przetransportowany do szpitala. Pomimo działań i wysiłków medyków, mężczyzna wkrótce zmarł. Tragedia na drodze. Rowerzysta potrącony przez ciągnikDo dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek 12 października 2021 roku w Szczereżu (gm. Łącko, woj. małopolskie), o czym poinformowała na swojej stronie internetowej Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Informację o wypadku, w którym uczestniczył kierowca ciągnika rolniczego i rowerzysta, służby otrzymały po godzinie 8:00. Na miejsce zadysponowano zespół ratownictwa medycznego, policję, a także zastępy JRG w Nowym Sączu, OSP Olszanka i OSP Łącko.
We współczesnym gospodarstwie rolnym nie sposób wyobrazić sobie pracy bez wykorzystania ciągnika. Jakimi uprawnieniami trzeba dysponować, by w bezpieczny i zgodny z prawem sposób poruszać się nie tylko na polach, ale też po drogach publicznych? Czy kierowców ciągników obowiązują jakieś dodatkowe przepisy związane z jazdą w ruchu drogowym? Odpowiedzi na te wszystkie pytania są kluczowe dla każdego rolnika - wszelkie przydatne informacje przedstawiamy w poniższym tekście. Jakie prawo jazdy na traktor?Ciągnik rolniczy (lub traktor) jest pojazdem wolnobieżnym, bez którego praca we współczesnym gospodarstwie rolnym jest trudna do wyobrażenia. Maszyna tego typu sprawdza się zarówno w przypadku, gdy rolnik zajmuje się hodowlą zwierząt, jak i produkcją roślinną. Choć przez większość czasu traktory użytkowane są na terenie prywatnych gospodarstw i na polach, nie oznacza to, że kierowanie tak masywną maszyną jest możliwe bez specjalnych uprawnień. By móc kierować ciągnikiem rolniczym, potrzebne jest prawo jazdy T lub B. Czym różnią się obydwie kategorie i jaki mają wpływ na pracę rolnika?
Do zderzenia dwóch ciągników w trakcie wymijania na prostym odcinku drogi doszło na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. Jak się okazało, obydwaj kierowcy mieli po 1,5 promila alkoholu w organizmie. Traktorzyści mieszkający na terenie powiatu mławskiego za jazdę pod wpływem alkoholu będą tłumaczyć się przed sądem. Kraksa dwóch ciągników na prostej drodzeChoć zakaz jazdy po spożyciu alkoholu jest wiedzą powszechną, to nadal istnieje wielu ludzi, którzy w stanie nietrzeźwości decydują się na ryzykowne wycieczki pojazdami mechanicznymi. Do niepokojącego zdarzenia doszło w miejscowości Jabłonowo (pow. działdowski, woj. warmińsko-mazurskie), gdzie na prostym odcinku drogi w trakcie wymijania doszło do zderzenia dwóch ciągników rolniczych. Zarówno 27-latek, jak i 24-latek do swoich maszyn mieli podłączone przyczepy objętościowe do przewozu zielonej masy.
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Producentów Tablic Rejestracyjnych wystosowało wniosek ws. wymiany tablic rejestracyjnych ciągników rolniczych do biura poselskiego Sławomira Skwarka z ramienia PiS. Poseł skierował natomiast w tej sprawie interpelację poselską do Ministerstwa Infrastruktury. Pomimo dyskusji na temat przyszłości tablic rejestracyjnych ciągników rolniczych, Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że postulowane zmiany nie są potrzebne. Czy tablice ciągników będą wymieniane?Pomysł zmiany tablic rejestracyjnych ciągników rolniczych ma swoje źródło w propozycji Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Tablic Rejestracyjnych. Organizacja wskazała, że w omawianej kwestii niezbędne jest wprowadzenie zmian dotyczących wyglądu i funkcjonalności tablic rejestracyjnych. ODPTR wskazuje, że ciągniki rolnicze są pojazdami wolnobieżnymi i z tego względu powinny mieć swój indywidualny sposób oznakowania, by przeciwdziałać zagrożeniom w ruchu drogowym. Stowarzyszenie chce, by tablice rejestracyjne traktorów miały inny kolor od tych, które stosowane są na potrzeby tablic samochodów osobowych. Miałoby to ukrócić proceder przekładania tablic z aut do maszyn rolniczych. Sygnatariusze wniosku przedłożonego posłowi PiS Sławomirowi Skwarkowi wskazali, że podobne przepisy funkcjonują już w innych krajach Unii Europejskiej takich tak Holandia, Litwa, Dania, Austria i Belgia.
We wtorek 28 września 2021 roku na oficjalnym portalu Komendy Powiatowej Policji z Namysłowa pojawiła się informacja o zderzeniu samochodu osobowego z traktorem rolniczym na terenie województwa opolskiego. Wedle relacji funkcjonariuszy policji, kierujący samochodem osobowym nie zachował odpowiedniej odległości od maszyny rolniczej i wjechał w podłączony do niej wał uprawowy. Samochód osobowy wjechał w ciągnik Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Namysłowie do niepokojącego zdarzenia doszło na drodze krajowej numer 42 za Domaszowicami (pow. namysłowski, woj. opolskie). W poniedziałkowy wieczór 27 września 2021 roku policjanci otrzymali zgłoszenie o kraksie dwóch pojazdów: samochodu osobowego i ciągnika rolniczego. Po przybyciu na miejsce zdarzenia funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie - 39-letni kierowca auta wjechał w tył wału uprawowego podłączonego do traktora, którym poruszał się rolnik.
Komenda Powiatowej Policji w Prudniku poinformowała o zdarzeniu, jakie miało miejsce w ostatnich dniach na terenie województwa opolskiego: kierowca ciągnika staranował pojazdem wiatę przystankową, po czym odjechał w siną dal. Gdy funkcjonariusze wpadli na trop sprawcy, okazało się, że nie posiada on wymaganych uprawnień do kierowania ciągnikiem z przyczepą. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym. Traktorzysta staranował wiatę przystankowąInformacja o nietypowym zdarzeniu drogowym w południowej części województwa opolskiego pojawiła się na facebookowym profilu prudnickiej policji. Jak zrelacjonowali funkcjonariusze, do sytuacji doszło w niedzielę 26 września 2021 roku na trasie Prudnik–Dytmarów. Około godziny 12:00 prudniccy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że kierowca ciągnika rolniczego z dołączoną przyczepą staranował wiatę przystankową, pozostawiając ją w opłakanym stanie.
Lubelska Policja poinformowała na swojej oficjalnej stronie internetowej o groźnym wypadku, do którego doszło w ostatnich dniach w okolicach Biłoraja: 21-letni kierowca w nieprawidłowy sposób wykonał manewr wyprzedzania, w którego wyniku uderzył w nadjeżdżający z naprzeciwka samochód marki Citroen. Kierujący BMW w międzyczasie zderzył się też z jadącym prawidłowo ciągnikiem. W wyniku zdarzenia rannych zostało pięć osób. Sprawę wyjaśnia policja. Niebezpieczny wypadek na LubelszczyźnieDo niepokojącego zdarzenia drogowego doszło w piątkową noc 24 września 2021 roku na terenie powiatu biłgorajskiego (woj. lubelskie). W miejscowości Kolonia Sokołówka drogą publiczną poruszał się 21-latek kierujący pojazdem marki BMW. W pewnym momencie mężczyzna zdecydował się na wyprzedzanie jadącego przed nim pojazdu. Niestety, młody kierowca źle ocenił sytuację na drodze i w trakcie wyprzedzania zderzył się z jadącą z naprzeciwka kobietą kierującą pojazdem marki Citroen. 40-letnia mieszkanka gminy Dzwola w wyniku siły uderzenia drugiej maszyny wjechała swoim pojazdem wprost do przydrożnego rowu. 21-latek w BMW, powracając na swój pas, uderzył w jadący prawidłowo ciągnik rolniczy, kierowany przez 31-letniego rolnika.
Jazda pojazdami mechanicznymi w połączeniu z uprzednim spożywaniem napojów alkoholowych jest prostym przepisem na nieszczęście. Przekonał się o tym rolnik, który w stanie nietrzeźwości zdecydował się na jazdę ciągnikiem. W pewnym momencie mężczyzna wjechał w przydrożny rów, a pojazd przewrócił się i przygniótł kierującego. Obecna na miejscu policja zbadała poszkodowanego pod kątem zawartości alkoholu w organizmie. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grożą mu nawet dwa lata pozbawienia wolności. Ciągnik rolniczy w rowieDo potencjalnie niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek 21 września 2021 roku w miejscowości Kadzidło (gm. Ostrołęka, woj. mazowieckie). Tuż przed godziną 13:00 policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie przygniecionym przez ciągnik. Informator zaznaczył, że pojazd rolniczy wjechał do rowu i się przewrócił. Gdy służby przyjechały na miejsce zdarzenia, przy przygniecionym przez traktor mężczyźnie obecne były również osoby postronne. Nie były one jednak w stanie pomóc poszkodowanemu.
Komenda Powiatowa Policji w Inowrocławiu poinformowała o nietypowym wydarzeniu, które miało miejsce w ostatnich dniach w województwie kujawsko-pomorskim: funkcjonariusze odebrali od świadka informację o traktorzyście, który poruszał się obwodnicą pod prąd. Policyjny patrol zatrzymał kierowcę Ursusa. Wkrótce wyszło na jaw, że mężczyzna jest w stanie nietrzeźwości. Jazda Ursusem pod prąd na obwodnicyNa oficjalnej stronie internetowej Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu pojawił się komunikat dotyczący poważnego naruszenia przepisów w ruchu drogowym, które mogło doprowadzić do dramatycznych, a nawet tragicznych konsekwencji. Jak poinformowali funkcjonariusze policji, zgłoszenie o ciągniku marki Ursus jadącym pod prąd na obwodnicy odebrali we wtorek 21 września około godziny 21:00. Na miejsce wskazane przez świadka zdarzenia w trybie pilnym zadysponowany został patrol policyjny.
Pomimo apeli funkcjonariuszy policji, a także wielu kampanii społecznych, problem z nietrzeźwymi kierowcami na polskich drogach jest nadal powszechny. W ostatnim czasie lubelska policja poinformowała o zatrzymaniu traktorzysty, który jechał całą szerokością drogi w gminie Głusk. Wkrótce okazało się, że mężczyzna kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości - w organizmie miał ponad dwa promile alkoholu. Traktorzysta jechał całą szerokością drogiWiele osób błędnie sądzi, że jazda rowerem czy pojazdem wolnobieżnym po spożyciu alkoholu nie jest niebezpieczna. Niestety, jest to zjawisko naganne i - niestety - wcale nie zdarza się rzadko. Lubelska policja poinformowała o zatrzymaniu nietrzeźwego traktorzysty w niedzielę 12 września 2021 roku w Wilczopolu-Kolonii (gm. Głusk). Uwagę funkcjonariuszy zwrócił kierowca, który poruszał się swoim ciągnikiem całą szerokością drogi. Policjanci zdecydowali się na zatrzymanie i skontrolowanie mężczyzny.
Do tragicznego zdarzenia doszło w jednym z gospodarstw rolnych podczas sprzedaży silnika ciągnika. Podczas testowania doszło do tzw. gazowania; jeden z elementów silnika odpadł i pod wpływem dużego ciśnienia uderzył w stojącą pobliżu drewnianą paletę, po czym rykoszetem ugodził w stojącego obok mężczyznę w sam środek klatki piersiowej. Pomimo natychmiastowej reanimacji i późniejszej interwencji medyków, 23-letni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Tragedia podczas testowania silnika ciągnika rolniczegoChoć tragedia w Konojadach (gm. Jabłonowo Pomorskie, woj. kujawsko-pomorskie) wydarzyła się w drugiej połowie sierpnia, to lokalne służby przez pewien czas nie informowały o niej opinii publicznej. Nieszczęśliwe zdarzenie miało miejsce podczas sprzedaży silnika ciągnika rolniczego. Do właściciela przyjechało dwóch mężczyzn z Wielkopolski.Przyjezdni udali się z gospodarzem do miejsca, w którym znajdował się silnik. Część była umieszczona na drewnianej palecie, w pewnym oddaleniu od zabudowań na posesji. Wyrażono chęć wypróbowania silnika, więc właściciel podłączył część pod kanister z paliwem. W trakcie tego procesu doszło do tzw. gazowania: pod wpływem ciśnienia od silnika odpadł metalowy element, który odbił się od drewnianej palety i rykoszetem ugodził stojącego 23-latka w sam środek klatki piersiowej.
Podkarpacka policja poinformowała na swojej oficjalnej stronie internetowej o śmiertelnym wypadku, do którego doszło w powiecie rzeszowskim. 29-letni mężczyzna wykonywał prace polowe za kierownicą ciągnika rolniczego. W pewnym momencie pojazd przechylił się i swoim ciężarem przygniótł rolnika. Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura. Tragedia podczas prac polowych na PodkarpaciuWypadki rolnicze nie należą do rzadkości na polskiej wsi. Niechlubny prym wiodą tutaj zdarzenia z udziałem maszyn, a także kontuzje doznane podczas kontaktu ze zwierzętami. Podkarpacka policja na swojej oficjalnej stronie internetowej poinformowała o kolejnym niepokojącym wydarzeniu, jakie miało miejsce w Dylągówce (pow. rzeszowski, woj. podkarpackie) w sobotę 11 września 2021 roku. Wedle relacji policjantów, 29-letni mężczyzna z wykorzystaniem ciągnika rolniczego wyciągał gałęzie z lasu. W pewnym momencie pojazd przewrócił się, przygniatając kierowcę. Funkcjonariusze nie podali prawdopodobnego powodu, dla którego pojazd utracił balans i przechylił się w fatalny dla rolnika sposób.
Agencja Mienia Wojskowego nie po raz pierwszy organizuje przetargi różnego rodzaju sprzętu i narzędzi, które - jak się okazuje - mogą zainteresować również rolników. W planowanych na wrzesień przetargach żołnierze oferują m.in. oryginalne Ursusy, przyczepy, jak i mniejszy sprzęt przydatny do pracy w gospodarstwie. Co ciekawe, wyjściowe ceny kultowych Ursusów oscylują w granicach 14-15 tysięcy złotych. Agencja Mienia Wojskowego sprzedaje kultowe UrsusyKtóry z rolników nie kocha starych, kultowych Ursusów? Maszyny o prostej mechanice, niezawodne i niezwykle łatwe w naprawie - wielu producentów żywności nadal posiada w swoich gospodarstwach dawne modele ciągników nie kryjąc z tego powodu dumy. Ci rolnicy, którzy chcieliby zakupić Ursusa, będą mieli szansę nadrobić zaległości podczas wrześniowych przetargów Agencji Mienia Wojskowego. Ursusy C-360 oferowane przez AMW wyprodukowane w latach 1985-1986 są oznaczone wyjściową ceną od 14 do 15 tysięcy złotych.Dla porównania warto przytoczyć ceny z popularnego portalu ogłoszeniowego, gdzie Ursusy - w różnym stanie technicznym - są wyceniane na kwoty od 7 do 20 tysięcy złotych.
W ostatnich dniach policja z Radomia poinformowała o dramatycznym wydarzeniu, do którego doszło na terenie jednego z gospodarstw rolnych na Mazowszu. Rolnik w wieku 70 lat pozwolił dzieciom w wieku 5 i 6 lat wejść do łyżki czołowego ładowacza rolniczego. Podczas jazdy dzieci wypadły z łyżki maszyny. Młodszy chłopiec, pomimo reanimacji, poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Rolnik przewoził dzieci ładowaczemGospodarstwo rolne nie jest miejscem na zabawę. Niestety, wskutek codziennej rutyny i braku wyobraźni niektórzy dorośli zapominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, nie będąc w stanie uchronić dzieci przed wypadkiem. O makabrycznym zdarzeniu poinformowała w ostatnich dniach Komenda Wojewódzkiej Policji z Radomia. We wtorek 7 września 2021 roku w gospodarstwie w miejscowości Zagórze (gm. Wiązowna, woj. mazowieckie) 70-letni mężczyzna przewoził w łyżce ładowacza czołowego dwójkę dzieci w wieku 5 i 6 lat. Po tym, jak dwaj chłopcy usadowili się w łyżce ładowacza, dorosły rolnik uruchomił maszynę. W pewnym momencie podczas jazdy dzieci wypadły z łyżki na ziemię.
Do porażającego zdarzenia drogowego doszło w ostatnich dniach w miejscowości Pantalowice: 22-letni motocyklista wjechał w tył ciągnika, którym kierował 70-latek. Młodszy z uczestników zdarzenia doznał poważnych obrażeń ciała. Pomimo interwencji medyków, mężczyzna zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Motocykl, traktor i tragedia na drodzeFunkcjonariusze od dawna apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę, czujność i dostosowywanie prędkości do warunków panujących na drodze.Komenda Powiatowa Policji w Przeworsku na swojej stronie internetowej podzieliła się informacją o tragicznym zdarzeniu, do którego doszło w sobotę 4 września 2021 roku w miejscowości Pantalowice (gm. Kańczuga, woj. podkarpackie). 22-letni motocyklista poruszał się drogą publiczną - w pewnym momencie napotkał jadący przed sobą ciągnik rolniczy, kierowany przez 70-letniego rolnika. Jak relacjonuje policja z Przeworska na swojej oficjalnej stronie internetowej, w pewnym momencie młodszy z kierowców wjechał w tył przyczepy, która była przypięta do jadącego traktora.
Sytuacja na polskim rynku nowych ciągników rolniczych od kilku miesięcy zwraca na siebie niemałą uwagę - wszystko to z powodu wyjątkowo wysokiej liczby rejestrowanych maszyn. W sierpniu 2021 roku zarejestrowano 1191 nowych ciągników, co oznacza, że kolejny miesiąc z rzędu liczba ta przekracza tysiąc. Od początku roku w Polsce sprzedano 9093 nowe ciągniki, co daje wynik o 36,2% lepszy w porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku. Nowe ciągniki sprzedają się jak ciepłe bułeczkiNie da się nie zauważyć, że rolnicy intensywnie inwestują w rozwój swoich gospodarstw - dobitnym tego dowodem jest pokaźna liczba sprzedanych w tym roku traktorów.W lipcu wynik sprzedaży nowych ciągników był imponujący - zarejestrowano bowiem 1407 nowych maszyn, co dało wynik niższy o zaledwie dwie maszyny wobec marca, który dotychczas był rekordowym miesiącem skali całego roku. Sierpień, wraz z 1191 sprzedanymi ciągnikami, jest kolejnym miesiącem, kiedy liczba rejestrowanych maszyn przekracza tysiąc. Nie trzeba dodawać, że jest to pozytywna informacja wskazująca na rozwój polskich gospodarstw rolnych. Od początku bieżącego roku zarejestrowano 9093 sztuki nowych maszyn. Jest to o 2419 ciągników więcej w porównaniu do ubiegłego roku, co daje wzrost sprzedaży aż o 36,2%.
Nie sposób wyobrazić sobie posiadania maszyny i przyczepy rolniczej bez wykupionego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zwanego potocznie ubezpieczeniem OC. Mimo to, ze względu na nieuwagę czy przeoczenie, posiadaczom pojazdów mechanicznych zdarza się z nich korzystać bez obowiązkowej ochrony. W sytuacji, gdy rolnik nie dysponuje obowiązkowym ubezpieczeniem swojego ciągnika lub przyczepy do trzech dni, naraża się na karę finansową w wysokości 186 złotych. Po upływie tego czasu sankcje finansowe stają się o wiele dotkliwsze. Ubezpieczenie OC - jakie kary grożą rolnikom za jego brak? Współczesne gospodarstwa rolne dysponują nie tylko szeregiem budynków gospodarczych, ale też specjalistycznymi maszynami, bez których niemożliwa jest codzienna praca rolnicza. Wraz z posiadaniem pojazdów mechanicznych i przyczep, rolnicy zobowiązani są do wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. OC zabezpiecza właściciela m.in. w momencie, gdy musi on naprawić wyrządzoną przez siebie szkodę.W 2021 roku, według obowiązujących przepisów prawnych, kary za brak ubezpieczenia OC są uzależnione od długości okresu, przez jaki pojazd był użytkowany bez obowiązkowej ochrony. Kara za nieposiadanie OC do trzech dni wynosi 186 złotych, od czterech do czternastu dni - 465 złotych, natomiast czas powyżej czternastu dni bez polisy równa się z karą w wysokości 930 złotych.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach poinformowała za pośrednictwem swojej strony internetowej o groźnym zdarzeniu drogowym, w którym udział brały osoby podróżujące samochodem sportowym i ciągnikiem rolniczym. Wspomniane pojazdy zderzyły się na drodze publicznej. W wyniku kolizji poszkodowane zostały dwie osoby, w tym dziecko. Zderzenie samochodu osobowego i ciągnikaDo niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotę 28 sierpnia 2021 roku w okolicy Pniew, w województwie wielkopolskim na drodze krajowej numer 92. Dyżurny szamotulskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie dotyczące zderzenia dwóch pojazdów: ciągnika rolniczego i samochodu sportowego. Jak podaje komunikat KP PSP w Szamotułach na miejsce zadysponowano dwa zastępy JRG Szamotuły, a także po jednym z OSP Pniewy, OSP Turowo i OSP Podrzewie.
Na wsi nadal trwa intensywny czas prac polowych, toteż nic dziwnego, że na drogach publicznych widok ciągników i innych maszyn nie należy do rzadkości. Odpowiedniej ostrożności z pewnością nie zachował kierowca samochodu osobowego, który wjechał w traktor ciągnący inną maszynę rolniczą. W wyniku nagłego zdarzenia pojazdów 43-letni mężczyzna podróżujący osobowym samochodem marki Audi poniósł śmierć na miejscu. Ciągnik, samochód i tragedia na drodzeObecność pojazdów wolnobieżnych na drogach publicznych wymaga zachowania szczególnej ostrożności i czujności ze strony kierowców samochodów osobowych i innych maszyn, które poruszają się z większą prędkością. Niestety, pomimo apeli i próśb policjantów o uważną, spokojną jazdę, liczba wypadków, do których dochodzi na polskich drogach jest zatrważająco wysoka. O tragicznym zdarzeniu poinformowała na swojej oficjalnej stronie internetowej Komenda Powiatowa Policji w Brodnicy: w piątek 27 sierpnia 2021 roku we wsi Wielki Głęboczek (gm. Brzozie, woj. kujawsko-pomorskie) doszło do zderzenia ciągnika i samochodu osobowego marki Audi.
Policja po raz kolejny informuje o tragediach, które mają miejsce podczas codziennych prac polowych. W województwie podkarpackim 53-letni mężczyzna został przygnieciony przez własny ciągnik. Jak podają służby, pojazd znajdował się na stromym zboczu i wtedy przewrócił się, przygniatając rolnika. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Ursus śmiertelnie przygniótł rolnikaŚmiertelne wypadki w polskich gospodarstwach rolnych nie należą niestety do rzadkości. W wielu sytuacjach rolnicy ponoszą ciężkie obrażenia w trakcie obsługi maszyn.Podkarpacka policja poinformowała o tragicznym zdarzeniu, które miało miejsce w piątek 27 sierpnia 2021 roku w Dzwonowej (pow. dębicki, woj. podkarpackie). W godzinach wieczornych funkcjonariusze z Brzostka otrzymali informację o traktorzyście, który uległ wypadkowi podczas jazdy traktorem w swoim gospodarstwie. motocyPo przyjeździe na miejsce okazało się, że 53-letni mężczyzna poruszał się ciągnikiem marki Ursus po stromym zboczu. W pewnym momencie pojazd przewrócił się i śmiertelnie przygniótł kierowcę.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w ostatnich dniach w jednym z gospodarstw na terenie województwa lubuskiego: kobieta, widząc staczający się ze wzniesienia ciągnik bez kierowcy, bez chwili wahania rzuciła się, by zatrzymać pojazd. Rolniczce udało się początkowo wejść na ciągnik i chwycić za jego kierownicę, lecz chwilę później spadła ona wprost pod koła maszyny. Przytomna kobieta trafiła do szpitala. Traktor bez kierowcy jechał w dół po zboczuInformację o dramatycznym zdarzeniu w zachodniej Polsce przekazał portal TVN24.pl. Jak podali dziennikarze, do feralnej sytuacji doszło w poniedziałek (23 sierpnia) w miejscowości Rybaki. Na terenie gospodarstwa, na wzniesieniu stał ciągnik. Właścicielka posesji zauważyła w pewnym momencie, że maszyna - bez siedzącego w szoferce kierowcy - zaczęła zjeżdżać w dół zbocza. Gdy rolniczka spostrzegła, że ciągnik uszkodził jeden pojazd stojący na jego drodze, bez chwili wahania rzuciła się, by zatrzymać lawinę dalszych zniszczeń. Dalsze okoliczności przypominają prawdziwy film akcji: kobieta z powodzeniem wskoczyła na pojazd, by odzyskać nad nim kontrolę. Choć w pierwszym momencie chwyciła kierownicę, to już za moment poślizgnęła się i runęła wprost pod koła pojazdu.
Na polskiej wsi nie brakuje dramatów, które mają miejsce podczas codziennej pracy. Jak poinformowała podkarpacka policja, w ostatnich dniach doszło do przygniecenia 62-letniego mężczyzny przez ciągnik. Rolnik wykonywał prace polowe ciągnikiem marki Ursus i przyłączonym do niego pługiem. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Dramatyczne zdarzenie na PodkarpaciuPolicja nie po raz pierwszy informuje o dramatycznych skutkach prac w gospodarstwach rolnych, które mają miejsce na terenie całego kraju. Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krośnie poinformowali na oficjalnej stronie internetowej podkarpackiej policji o groźnym zdarzeniu, do którego doszło w sobotę 21 sierpnia 2021 roku. 62-letni mężczyzna wykonywał prace polowe w gospodarstwie w miejscowości Piotrówka. Do ciągnika marki Ursus zamontowano pług. W pewnym momencie pojazd przewrócił się, przygniatając swoim ciężarem kierowcę. Służby nie przekazały szczegółów dotyczących potencjalnego powodu, dla którego pojazd znalazł się do góry kołami.
Komenda Miejska Policji z Tarnowa poinformowała o porażającym zdarzeniu, które miało miejsce w jednym z gospodarstw w Małopolsce: 93-letni mężczyzna podczas jazdy ciągnikiem omyłkowo włączył wsteczny bieg, co sprawiło, że utracił panowanie nad pojazdem i z niego spadł. Maszyna przejechała po jego nodze, doprowadzając do poważnego krwotoku. Pomimo udzielenia pierwszej pomocy, 93-latek wkrótce po zdarzeniu zmarł w szpitalu. Dramat podczas prac w gospodarstwieInformację o tragedii, do której doszło w Koszycach Małych (gm. Tarnów, woj. małopolskie) przekazała Komenda Miejska Policji w Tarnowie za pośrednictwem portalu Facebook. Jak podano w komunikacie, do zdarzenia doszło w niedzielę 8 sierpnia 2021 roku. 93-letni mężczyzna przeprowadzał prace polowe z wykorzystaniem przyczepy z ciągnikiem. Kiedy senior chciał zjechać na pole z drogi gruntowej, zamiast jechać do przodu, przez przypadek włączył bieg wsteczny. Później wszystko potoczyło się niezwykle szybko: mężczyzna utracił panowanie nad pojazdem i upadł na ziemię.
3 sierpnia 2021 roku policja z Biłgoraju opublikowała informację o wypadku, który miał miejsce w województwie lubelskim. 56-letnia kobieta kierująca mazdą zdecydowała się na wyprzedzanie jadącego przed nią traktora. Gdy zjechała na lewy pas ruchu przed łukiem drogi, z przeciwnej strony nadjechał ford. Obydwa samochody osobowe zderzyły się czołowo. Kobieta kierująca mazdą trafiła do szpitala. Dramatyczny wypadek na drodzeWiele osób poruszających się samochodami osobowymi i ciężarowymi niecierpliwi się, widząc jadący przed sobą ciągnik lub inny pojazd wolnobieżny. Widoki tego typu są dużo częstsze latem, gdy rolnicy przeżywają intensywny okres prac polowych. W tego typu sytuacjach na drodze głównym doradcą staje się zniecierpliwienie, które wraz z brawurą lub chwilą nieuwagi mogą mieć dramatyczny finał. Biłgorajska policja w pierwszych dniach sierpnia poinformowała o zderzeniu czołowym dwóch samochodów osobowych na trasie Okrągłe-Smólsko Małe. 56-letnia kobieta kierująca mazdą chciała wyprzedzić jadący przed nią ciągnik. Niestety, moment i miejsce, które wybrała na manewr okazały się być feralne - zjechała bowiem na lewy pas jezdni przed łukiem drogi. Tym samym 56-latka nie była w stanie zauważyć nadjeżdżającego z przeciwnej strony forda, z którym po chwili zderzyła się czołowo.