Zima daje popalić, a pellet zniknął ze sklepów. Polacy już znaleźli znacznie tańszy zamiennik
W obliczu mroźnej zimy i gwałtownie rosnących cen pelletu drzewnego który, w zastraszającym tempie znika z półek składów opałowych, wielu właścicieli domów szuka tańszych sposobów na ogrzewanie. Rosnące zainteresowanie alternatywami budzi zarówno nadzieje na obniżenie kosztów, jak i ostrzeżenia dotyczące ryzyka technicznego. Poniżej sprawdzamy, co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji o zmianie paliwa.
- Pellet drogi i trudno dostępny. Polacy szukają oszczędności
- Zboże w piecu na pellet. Możliwe, ale ryzykowne
- Zalety i wady alternatyw pelletu
Pellet drogi i trudno dostępny. Polacy szukają oszczędności
Mrozy dają się we znaki, a co za tym idzie problem z dostępnością pelletu stał się realny dla wielu gospodarstw domowych. Jak podaje Fakt, ceny tego paliwa jeszcze niedawno wynosiły 1700-1800 zł za tonę i już wtedy wydawał się to cena wygórowana. Obecnie za pellet trzeba zapłacić nawet 2 tys. zł za tonę.
Zapotrzebowanie jest tak duże, że składy opałowe nie nadążają z dostawami. W tej sytuacji część użytkowników pieców na pellet zaczęła szukać zamienników, kierując się głównie ceną, a nie przeznaczeniem paliwa.
Zboże w piecu na pellet. Możliwe, ale ryzykowne
W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje o spalaniu zbóż - pszenicy, owsa czy kukurydzy - jako alternatywy dla pelletu. Powód jest prosty: zboże bywa nawet dwukrotnie tańsze. Jęczmień, pszenica, czy owies mogą kosztować od 600 do 800 zł za tonę. Wśród zastępców pelletu można też znaleźć pestki wiśni czy kukurydze, także w niewygórowanych kwotach.
Spalanie zbóż w piecach na pellet jest teoretycznie możliwe, jednak nie jest to standardowe ani rekomendowane rozwiązanie. Wymaga odpowiednich warunków technicznych i paliwa o bardzo określonych właściwościach, co w praktyce oznacza, że nie każdy użytkownik jest w stanie je spełnić.
Portal Murator podkreśla, że ziarna zbóż różnią się od pelletu nie tylko kształtem, ale też składem chemicznym. W efekcie proces spalania jest mniej przewidywalny, a ilość powstającego popiołu i osadów może być większa. Co istotne, producenci kotłów zazwyczaj jasno określają, jakie paliwo może być stosowane w danym urządzeniu. Używanie zbóż zamiast pelletu może skutkować utratą gwarancji, co w przypadku drogiego sprzętu grzewczego stanowi poważne ryzyko finansowe. Potencjalne oszczędności na paliwie mogą szybko zostać zniwelowane przez koszty napraw.

Zalety i wady alternatyw pelletu
Choć spalanie zbóż bywa przedstawiane jako szybki sposób na obniżenie rachunków za ogrzewanie, eksperci studzą nastroje. Jak wskazuje WP Finanse, rozwiązanie to ma charakter doraźny i niesie ze sobą więcej niewiadomych niż pewnych korzyści.
Specjaliści zwracają uwagę, że piece na pellet to urządzenia precyzyjne, w których każdy element dostosowany jest do jednego rodzaju paliwa. Zmiana surowca może prowadzić do obniżenia sprawności, zwiększonego zużycia elementów i problemów z emisją zanieczyszczeń. To kwestie szczególnie istotne w kontekście obowiązujących norm środowiskowych. W praktyce oznacza to, że choć zboże kusi ceną, jego spalanie w piecach na pellet nie jest rozwiązaniem systemowym ani optymalnym dla każdego.