Pożar - podpalacz
Pixinio CC0 Domena publiczna/ Adrian Pelletier
Autor Aneta Wasilewska - 3 Kwietnia 2021

Po podłożeniu ognia obserwował akcję służb. Pech chciał, że uciekając, spotkał policjanta

W gospodarstwie w Gorzowie Wielkopolskim, w województwie lubuskim pod koniec marca dwukrotnie doszło do podłożenia ognia. Przez przypadek podpalacza udało się zatrzymać, jak przekazali funkcjonariusze, mężczyzna po podłożeniu ognia, obserwował akcję służb..

Na posesji przy ulicy Fabrycznej w Gorzowie Wielkopolskim w środę 24 marca i w niedzielę 28 marca bieżącego roku doszło do podpaleń. Jak przekazał podkomisarz Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, ogień pojawił się na posesji, gdzie trzymano niezbędne do prowadzenia gospodarstwa przedmioty, sprzęt rolniczy, środki do produkcji roślin oraz opony. Od początku funkcjonariusze wiedzieli, że doszło do celowego podpalenia, a sprawa została przekazana kryminalnym.

Podpalacz miał pecha

Podpalacz po podłożeniu ognia w niedzielę, niedaleko miejsca zdarzenia, został zauważony przez policjanta po służbie. Policjant nie wiedział jeszcze wtedy, że wybuchł pożar, ale rozpoznał rowerzystę. Po kilku minutach funkcjonariusz dostrzegł dym, wezwał straż pożarną na miejsce zdarzenia i połączył fakty. Podpalacz jeszcze przed dogaszeniem pożaru został zatrzymany. Policjant dostrzegł go niedaleko miejsca zdarzenia.

Lubelskie: Wypadek na przejeździe kolejowym. Ciągnik rolniczy zderzył się z pociągiemLubelskie: Wypadek na przejeździe kolejowym. Ciągnik rolniczy zderzył się z pociągiemCzytaj dalej

Zapraszamy do obejrzenia naszego materiału wideo:

- Prawdopodobnie objechał osiedle, by z innego miejsca obserwować działanie strażaków - przekazali funkcjonariusze.

48-letni gorzowianin został przewieziony na komendę, gdzie usłyszał zarzuty.

Skąd policjant pamiętał podpalacza?

W czerwcu 2018 roku doszło do podpalenia przy zakładzie wulkanizacyjnym w Gorzowie Wielkopolskim. Straty podczas pożaru oszacowano na łączną kwotę 200 tysięcy złotych. Podpalaczem okazał się wtedy 48-letni gorzowianin, który przyznał się do podłożenia ognia. Funkcjonariusz z Gorzowskiej Policji rozpoznał mężczyznę, z którym już wcześniej miał do czynienia w pracy.

Do pięciu lat pozbawienia wolności

Po przesłuchaniu podpalacz usłyszał dwa zarzut zniszczenia mienia. Zgodnie z art. 288 Kodeksu karnego, mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Art. 288 - zniszczenie lub uszkodzenie cudzej rzeczy

§ 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: Policja, Kodeks Karny

Następny artykuł