Mercosur to nie koniec. UE szykuje nową umowę handlową, rolnicy w Polsce stracą miliony
Bruksela przyspiesza prace nad kolejnym porozumieniem, a jego kulisy coraz mocniej elektryzują opinię publiczną. Po burzy wywołanej umową Mercosur europejska polityka handlowa wciąż pozostaje pod lupą, a emocje nie zdążyły opaść. Rolnicy z niepokojem śledzą kolejne sygnały płynące z UE, bo stawką może być znacznie więcej niż sam handel. Czy tym razem obawy okażą się uzasadnione?
- Nowa umowa handlowa UE coraz bliżej. Napięcie rośnie
- Rolnictwo znów w centrum uwagi. Bruksela studzi emocje
- To właśnie uzgodniono. Rolnictwo wyłączone, ale nie bez haczyków
Nowa umowa handlowa UE coraz bliżej. Napięcie rośnie
Komisja Europejska od dłuższego czasu intensywnie pracuje nad nowymi kierunkami współpracy gospodarczej. Po głośnych debatach wokół wcześniejszych porozumień, każde kolejne negocjacje są obserwowane z wyjątkową uwagą. Nie chodzi już wyłącznie o handel międzynarodowy, ale o bezpieczeństwo gospodarcze UE, stabilność rynków oraz konsekwencje dla wrażliwych sektorów.
Jak wynika z ustaleń dziennikarskich, rozmowy są na zaawansowanym etapie, a ich finał planowany jest szybciej, niż wielu się spodziewało. Sprawa trafiła już na stoły unijnych dyplomatów, a państwa członkowskie otrzymały pierwsze informacje o postępach. Mimo to oficjalnych komunikatów jest niewiele, co tylko podsyca spekulacje. Czy Unia Europejska wyciągnęła wnioski z ostatnich protestów i społecznego sprzeciwu? A może mamy do czynienia z zupełnie inną strategią, która ma uniknąć powtórki z poprzednich miesięcy?

Rolnictwo znów w centrum uwagi. Bruksela studzi emocje
Jak ustaliło RMF FM, Komisja Europejska przygotowuje się do podpisania umowy handlowej z Indiami, która ma zostać sfinalizowana jeszcze w styczniu. Choć europejskie instytucje zapewniają o ostrożnym podejściu, temat ochrony rolników ponownie powraca w tle negocjacji. To właśnie sektor rolny w ostatnim czasie stał się symbolem obaw związanych z globalnym handlem, liberalizacją rynków i konkurencją spoza UE.
Zarówno przedstawiciele rządów, jak i organizacje branżowe podkreślają konieczność zachowania szczególnej ostrożności. W grę wchodzą bowiem nie tylko ceny i opłacalność produkcji, ale także normy jakości, dobrostan zwierząt oraz standardy środowiskowe, które w Unii Europejskiej należą do najbardziej restrykcyjnych na świecie.
Pojawiają się również pytania o to, czy nowe porozumienie rzeczywiście ominie najbardziej wrażliwe obszary, czy też wyłączenia okażą się jedynie częściowe. Brak szczegółowych informacji sprawia, że niepewność utrzymuje się zarówno wśród producentów, jak i ekspertów.
To właśnie uzgodniono. Rolnictwo wyłączone, ale nie bez haczyków
Co najważniejsze w kontekście potencjalnej umowy handlowej z Indiami, handel rolny nie zostanie objęty porozumieniem.
Wyłączone są wrażliwe towary rolne - potwierdził unijny dyplomata w rozmowie z RMF FM.
Zapewnienie to potwierdziła również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, wskazując, że sektor rolny pozostaje poza zakresem negocjacji. Decyzja ta ma kluczowe znaczenie w kontekście wcześniejszych protestów i obaw europejskich rolników. Jednocześnie eksperci podkreślają, że przyczyny tego wyłączenia są bardziej złożone.
Nie dlatego, że szefowa KE chce chronić rolników, ale dlatego, że Indie bardzo chronią swój rynek rolny - komentuje Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny w rozmowie z RMF24.
Zakres umowy ograniczono głównie do towarów przemysłowych oraz likwidacji barier pozataryfowych. Ambitniejsze plany, takie jak zamówienia publiczne, energia czy liberalizacja inwestycji, zostały znacząco okrojone. Szczegóły dotyczące listy „wrażliwych produktów” pozostają poufne, jednak — jak podaje RMF24 — wśród nich musi znaleźć się cukier, ze względu na obowiązujące już kontyngenty z Ukrainy i Mercosuru.

Polska zabiega również o ochronę rynku tytoniu, podczas gdy Indie bronią dostępu do swojego rynku ryżu i produktów mleczarskich. Jednocześnie Unia Europejska naciska na otwarcie indyjskiego rynku na europejskie wina i alkohole, obecnie objęte bardzo wysokimi cłami.
Ministerstwo Rolnictwa podkreśla natomiast, że nowe umowy handlowe nie powinny być podpisywane bez gwarancji spełniania unijnych norm, zwłaszcza w zakresie pestycydów i dobrostanu zwierząt. Choć nowa umowa handlowa UE z Indiami ma mieć zupełnie inny charakter niż wcześniejsze porozumienia, emocje wokół niej nie gasną. Wyłączenie rolnictwa uspokaja nastroje, ale brak pełnej transparentności nadal budzi pytania. Jedno jest pewne — europejska polityka handlowa wchodzi w kolejny, strategiczny etap, którego skutki mogą być odczuwalne znacznie szerzej, niż się dziś wydaje.