RolnikInfo.pl
pożar

Facebook / fot. OSP KSRG Poniatowo

Zabezpieczali fermę przed ptasią grypą. Wszystko poszło z dymem

18 Maja 2021

Autor tekstu:

Magdalena Więckowska

Udostępnij:

Strażacy z KSRG Poniatowo za pośrednictwem swojego facebookowego profilu przekazali opinii publicznej informację o pożarze na fermie drobiu w Bieżuniu. Tego dnia miało odbyć się kontrolowane wypalanie wytłaczanek do jaj, które mogły nosić na sobie ślady ptasiej grypy.

Niestety, osoby obecne na fermie drobiu postanowiły zająć się samodzielnym paleniem wytłaczanek do jaj jeszcze przed planowanym przybyciem strażaków. 

Mieli poczekać z wypalaniem wytłaczanek na strażaków

Ptasia grypa stała się jednym z najboleśniejszych tematów związanych z rolnictwem na przestrzeni ostatniego roku. Zrozpaczeni hodowcy drobiu nie mogą poradzić sobie z wybijaniem ogromnych stad swoich ptaków i coraz większymi problemami finansowymi. 

Okolice Żuromina stały się obszarem, który został obarczony wyjątkowo wysoką liczbą ognisk ptasiej grypy. Cień zagrożenia pojawił się niestety również na fermie drobiu w Bieżuniu na terenie powiatu żuromińskiego.

Jak przekazuje portal agropolska.pl, w związku z faktem, że ślady wirusa mogły pozostać na składowanych w hali wytłaczankach do jaj, powiatowy lekarz weterynarii wydał zgodę na ich spalenie.

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:

[EMBED-11]

Działanie to miało się odbyć w obecności straży pożarnej w czwartek 13 maja 2021 roku. Niestety, osoby przebywające na fermie nie poczekały z posługiwaniem się ogniem do momentu przybycia jednostki straży pożarnej.

Efekt lekkomyślności

Ogień do wypalania wytłaczanek wymknął się spod kontroli i wkrótce stało się jasne, że do Bieżunia musi przybyć straż pożarna, by gasić ogień trawiący coraz większe części budynku.

Na miejsce przybyło aż dwanaście zastępów straży pożarnej, pogotowie energetyczne i policja. Druhowie nie mają wątpliwości - przyczyną pożaru było nieumiejętne posługiwanie się ogniem podczas próby wypalania wytłaczanek.

Gdy na fermie w Bieżuniu zjawiły się służby, płonął magazyn, sortownia jaj, drewniana konstrukcja dachowa i pokrycie dachu. Po pięciogodzinnej walce z żywiołem niebezpieczeństwo zostało zażegnane, lecz zniszczenia okazały się znaczne.

Służby nie podały, czy w wyniku pożaru ktokolwiek odniósł obrażenia. Wiadome jest jedno - wytłaczanki z pewnością zostały wypalone i nie stanowią już potencjalnego źródła zakażenia ptasią grypą.

Warto pamiętać, że niezależnie od okoliczności sugestie wydawane przez straż pożarną powinny być traktowane z powagą - dzięki swojemu doświadczeniu strażacy są w stanie przewidzieć dramatyczne skutki wielu - nawet pozornie bezpiecznych - działań. 

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Jeżeli chcesz podzielić się informacjami dotyczącymi zdarzenia, które związane są z rolnictwem lub Twoim gospodarstwem, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@rolnikinfo.pl

Źródło: Facebook / OSP KSRG Poniatowo, agropolska.pl, ciechpress.pl

Podobne artykuły

gienek i andrzej

Wieś

Gienek i Andrzej wrócili. Mają nowe plany, przekazali ważne ogłoszenie

Czytaj więcej >
droga

Wieś

Bez uprzedzenia zaorał drogę do domu sąsiadki. Ucierpią inni rolnicy?

Czytaj więcej >
zboże

Wieś

Recydywista miał okraść rolnika. Skrył się w zbożu

Czytaj więcej >
piwnica

Wieś

Rolnik naprawiał rurę w piwnicy. Doszło do tragedii

Czytaj więcej >
Andrzej

Wieś

Tylko u nas: Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" wyznał ile kobiet oczarował [WIDEO]

Czytaj więcej >
śmigłowiec LPR Gienek i Andrzej

Wieś

Śmigłowiec LPR u Gienka i Andrzeja. Nagłe zasłabnięcie sąsiada

Czytaj więcej >