wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Ceny > Tanie jajka z zagranicy zalewają polski rynek. Powód zaskakuje
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 24.11.2025 19:22

Tanie jajka z zagranicy zalewają polski rynek. Powód zaskakuje

Tanie jajka z zagranicy zalewają polski rynek. Powód zaskakuje
Fot. ma-no, Getty Images Pro/Canva

Polska, będąca europejską potęgą w produkcji jaj, z niepokojem obserwuje narastającą falę importu z tak odległych kierunków, jak Brazylia czy Turcja, a przede wszystkim z Ukrainy. Ten zaskakujący trend jest wyraźnym sygnałem, że konkurencyjność polskich i unijnych producentów drobiu jest systematycznie podkopywana przez restrykcyjne i kosztowne regulacje Brukseli. Rodzime przetwórnie coraz chętniej sięgają po tańszy surowiec spoza Unii Europejskiej, co budzi alarm wśród Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Dlaczego do Polski trafiają jaja z brazylijskiego importu?

Klucz do zrozumienia tego zjawiska leży w dysproporcji kosztów produkcji pomiędzy Unią Europejską a krajami trzecimi, takimi jak Brazylia, Indie czy Turcja. Branża drobiarska w Polsce od lat mierzy się z konsekwencjami unijnej polityki, która poprzez ciągłe zaostrzanie przepisów produkcyjnych, w tym tych dotyczących dobrostanu zwierząt, winduje koszty operacyjne daleko poza globalne standardy.

Dla przykładu, według danych Komisji Europejskiej, jaja w UE są dziś droższe niż w Stanach Zjednoczonych, mimo że tamtejszy rynek również mocno ucierpiał z powodu epizootii grypy ptaków. Co więcej, przewaga cenowa Brazylii jest wręcz dramatyczna – jaja są tam tańsze nawet o 58 procent w porównaniu do Europy, a w Indiach różnica ta sięga 67 procent.

Tanie jajka z zagranicy zalewają polski rynek. Powód zaskakuje
Fot. Photo by Nick Fewings/Unsplash

Czy w obliczu takich dysproporcji cenowych można dziwić się polskim przetwórniom, że w trosce o własną rentowność szukają tańszego surowca, nawet jeśli oznacza to logistykę z Ameryki Południowej? Zauważalny wzrost importu z odległych rynków, takich jak Brazylia, sygnalizuje, że oszczędności wynikające z niższej ceny surowca przewyższają koszty transportu. Alarm w tej sprawie podnosi również Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.

Ukraińska presja i konsekwencje unijnej liberalizacji handlu

W kontekście importu kluczową rolę odgrywa także Ukraina, która historycznie była największym dostawcą jaj na rynek Unii Europejskiej. Choć po inwazji Rosji Polska wprowadziła w kwietniu 2023 roku zakaz przywozu najbardziej wrażliwych produktów rolnych, takich jak zboża czy kukurydza, ograniczenia te nie objęły drobiu ani jaj, które są nadal przedmiotem handlu w ramach unijnych zasad.

To właśnie stamtąd w 2023 roku do Polski trafiło 9,5 tys. ton jaj, co stanowiło blisko połowę (49 procent) całego importu, notując trzykrotny wzrost w stosunku do 2022 roku. Skala importu z Ukrainy wzrosła do tego stopnia, że w lipcu 2024 roku Komisja Europejska musiała uruchomić automatyczny mechanizm ochronny w imporcie jaj i cukru z tego kraju.

Prezeska KIPDiP, Katarzyna Gawrońska, w rozmowie z Portalem Spożywczym oceniła, że "urzędnicy unijni nie potrafią uczyć się na swoich błędach". Jak podkreślała, każdy z ostatnich kryzysów dostępności jaj w Europie miał inne przyczyny, ale zawsze dodatkowo wzmacniany nietrafionymi decyzjami władz unijnych:

Jeśli chodzi o takie kraje jak Brazylia czy Indie to ceny w Europie są wyższe odpowiednio aż o 58 proc. oraz o 67 proc. Trudno się więc dziwić, że Brazylijczycy, mając tak duży zapas cenowy, próbują sprzedawać swoje jaja nawet w Polsce - wskazuje Katarzyna Gawrońska.

Tanie jajka z zagranicy zalewają polski rynek. Powód zaskakuje
Fot. Boris Hamer/Pexels

Problem polega na tym, że polityka UE, choć próbuje chronić europejskich konsumentów poprzez wymuszanie wysokich standardów, jednocześnie preferencyjnie traktuje import z krajów, które tych samych norm nie muszą spełniać.

W ten sposób tworzy się luka konkurencyjna: polski producent musi ponosić wyższe koszty związane na przykład z systemami chowu alternatywnego (produkcja jaj ściółkowych jest droższa o około 20 procent od klatkowej, a wolnowybiegowej o 30 procent), podczas gdy tani import może tych wymogów nie przestrzegać. Polska jest czwartym co do wielkości producentem jaj w Unii Europejskiej, z udziałem wynoszącym około 14 procent. Jaka przyszłość w świetle takiej sytuacji może czekać polski sektor drobiarski?

Czy Europa zamiast produkować jaja, zacznie je importować?

Obecna sytuacja rodzi fundamentalne pytanie o przyszłość europejskiego sektora drobiarskiego, co wyraźnie podkreślają przedstawiciele KIPDiP. Branża wskazuje na realne zagrożenie, że Europa, zamiast być samowystarczalna i produkować jaja na własne potrzeby oraz eksport, zacznie importować je na masową skalę, jeśli unijne przepisy nie zostaną zreformowane i dostosowane do realiów globalnej konkurencji. Polska jest jednocześnie jednym z największych eksporterów jaj w Unii, zaraz po Holandii, a 35–40 procent krajowej produkcji trafia za granicę.

Choć nadal utrzymujemy pozycję eksportera netto, rosnący strumień taniego importu, szczególnie do przetwórstwa, uderza w rentowność lokalnych producentów. Wzrost importu o 79 procent w 2023 roku w porównaniu do roku poprzedniego jest sygnałem alarmowym, że rynek staje się zależny od zewnętrznych dostawców, nie tylko z Ukrainy, ale także z Turcji i Ameryki Południowej. Brak stabilności prawnej, zwłaszcza w kwestii przyszłości chowu klatkowego w UE, dodatkowo pogłębia niepewność i zniechęca producentów do inwestycji w modernizację.

W obliczu tych wyzwań polski sektor jaj staje przed koniecznością obrony swojej pozycji rynkowej, a ochrona przed importem niespełniającym tych samych unijnych norm staje się priorytetem dla krajowych hodowców.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Odśnieżanie
Tyle można zarobić na odśnieżaniu. Rolnik może mieć kasy jak lodu, ale chętnych brakuje
Walce śnieżne
Wyjątkowe zjawisko meteorologiczne na polu. Mieszkańcy przecierali oczy ze zdumienia
ryba maślana
W wielu krajach jest zakazana, a Polacy wciąż się zajadają. GIS ostrzega
Pomarańcze
Uwaga na te pomarańcze z dyskontów. Uważnie czytaj etykietę, tego nie zjesz
Unia Europejska, ETS
Polscy rolnicy dostaną nawet 80 proc. rekompensaty. Jest decyzja Komisji Europejskiej
owoce
Owocowy quiz. Na pewno jadłeś je choć raz, ale 100 proc. zdobędzie tylko omnibus
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: