Malina w kwietniu potrzebuje nie tylko cięcia. Wykonaj te zabiegi, a w sezonie będziesz zbierać je garściami

Kwiecień to doskonały czas, aby kompleksowo zadbać o zdrowie malin. Nie wystarczy jedynie wiosenne cięcie — aby cieszyć się obfitymi plonami w sezonie, trzeba wykonać kilka innych niezbędnych zabiegów. O co należy zadbać już teraz, aby w przyszłości zebrać kosze pełne słodkich owoców?
Wiosenne cięcie malin to dopiero początek skutecznej pielęgnacji
Przycinanie malin to tylko jeden z najważniejszych zabiegów, który pozytywnie wpływa na wydawanie plonów, zapewnia odnowę krzewów, oraz zapobiega rozwojowi chorób grzybiczych i pleśni szarej. W przypadku krzewów malinowych ten rodzaj pielęgnacji jest niezbędny. Termin i sposób cięcia zależy w głównej mierze od odmiany malin.

Pierwsze cięcie pielęgnacyjne należy wykonać już wczesną wiosną, zanim zacznie się ich intensywny wzrost. W przypadku malin owocujących latem, na dwuletnich pędach, należy usunąć wszelkie stare, suche, uszkodzone i martwe pędy. Jeśli chodzi o maliny jesienne, owocujące na jednorocznych pędach, to należy przyciąć im również część tegorocznych pędów, pozostawiając jedynie kilka najsilniejszych. One również będą wymagały skrócenia, około o ćwierć długości.
Następne cięcie wykonuje się latem lub jesienią. Maliny letnie owocujące w czerwcu i lipcu przycinamy tuż po zbiorach lub jesienią, a w przypadku malin jesiennych, które owocują pod koniec sierpnia, podcinamy je, gdy przestaną owocować.
Podcinanie to jedynie wstęp na liście zabiegów, które należy przeprowadzić, aby zapewnić obfite malinowe plony. O co jeszcze należy zadbać?

Zrób to z malinami już teraz - odwdzięczą się obfitymi plonami w sezonie
Niezbędnym krokiem będzie także regularne podlewanie malin. Jeśli nie występują opady deszczu, sami musimy pamiętać o dokładnym nawadnianiu krzewów. System korzeniowy malin jest dosyć płytki, zatem nie można więc dopuścić do ich przesuszenia. Maliny należy podlewać umiarkowanie, a ilość wody zwiększamy w okresie kwitnienia.
Z pomocą może przyjść ściółkowanie. Obłożenie krzewów lekką warstwą ściółki pozwoli zatrzymać w glebie wilgoć, co zapewni odpowiednio nawodnione podłoże. Możemy do tego użyć słomy, trocin, suchej trawy lub kory sosnowej. Ściółkowanie ogranicza także wyrastanie chwastów na terenie uprawy. Dzięki temu nie odbierają one krzewom wody i składników odżywczych.
Wisienką na torcie w pielęgnacji malin będzie odpowiednie nawożenie. Jakie preparaty zastosować, aby cieszyć się najlepszymi efektami? Domowe odżywki zrobimy samodzielnie, za grosze, ze składników, które każdy ma w swojej lodówce.
Dzięki tym preparatom rośliny będą zdrowsze niż kiedykolwiek
Kluczową rolę w pielęgnacji malin odgrywa również ich nawożenie. Warto stosować zarówno nawozy organiczne, jak i mineralne. Wiosną najlepiej sprawdzą się nawozy bogate w azot, które pobudzą krzewy malinowe do wzrostu. Później, w ramach uzupełnienia warto wspomóc maliny potasem i fosforem — dzięki temu będą obficie kwitły i owocowały. Najlepiej sięgać jednak po naturalne rozwiązania, które wspomogą rozwój krzewów.

W roli nawozu naturalnego doskonale sprawdzi się na przykład przekompostowany obornik. W sklepach dostępny jest on także w formie granulatu. Warto sięgnąć również po kompost, biohumus lub mączkę rogową.
Jest wiele domowych przepisów na sprawdzone odżywki dla malin. Szczególnie poleca się roztwór z fusów do kawy. Jego użycie jest proste, stosujemy 1 szklankę fusów na 10 litrów wody lub rozsypujemy fusy wokół krzewów, mieszając je z ziemią.
Dodatkowy zastrzyk energii dostarczymy malinom również odżywką z drożdży. W tym celu należy rozpuścić 100 g droższy w 10 litrach wody i odstawić na godzinę. Krzewy warto podlewać takim preparatem raz w tygodniu.




































