świnia trzoda chlewna
unsplash.com / fot.Phoenix Han
Autor Magdalena Więckowska - 22 Kwietnia 2021

Dramatyczny trend w rolnictwie. Pogłowie trzody chlewnej coraz mniejsze

Hodowla trzody chlewnej staje się najwyraźniej coraz mniej opłacalnym i stabilnym biznesem. Nieciekawe nastroje w branży odzwierciedlają wyniki analizy przeprowadzonej przez firmę Gobarto Hodowca: w ciągu ostatnich trzech miesięcy pogłowie świń w Polsce zmniejszyło się o 9,4%, czyli o ponad milion sztuk.

By ukazać skalę systematycznie topniejącej populacji trzody chlewnej w Polsce, wystarczy dodać, że podobnie złej sytuacji nie było w naszym kraju od siedemdziesięciu lat.

Dramatyczny spadek pogłowia świń w Polsce

Bez wątpienia można mówić tutaj o trendzie, bo dane wskazują jednoznacznie, iż spadek liczby świń w kraju postępuje od dłuższego czasu.

Na początku kwietnia 2021 roku w naszym kraju było 10,2 milionów sztuk trzody chlewnej. Jest to 9,4% mniej niż w styczniu 2021 roku, a także 11,6% mniej wobec danych z czerwca 2020 roku.

Jak podaje portal agropolska.pl, podobna tendencja zauważalna była w Polsce sześć lat temu, jednakże pogłowie świń nie było aż tak małe, jak ma to miejsce obecnie.

Prezydent podpisał ustawę dot. wstrzymania sprzedaży gruntów państwowychPrezydent podpisał ustawę dot. wstrzymania sprzedaży gruntów państwowychCzytaj dalej

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:

W historii powojennej Polski najmniejszą liczbę świń odnotowano w latach 50. XX wieku, w czasach głębokiego komunizmu. Aktualne dane mogą w tym aspekcie mocno zaskoczyć - liczba świń plasuje się teraz na najniższym poziomie od połowy ubiegłego wieku.

Mimo tego, że 33% wszystkich stad w Polsce liczy nie więcej niż dziesięć świń, to zauważalna jest również postępująca koncentracja hodowli. W 2020 roku średnia liczba zwierząt w stadzie przekroczyła magiczną liczbę 100 sztuk.

Trudna sytuacja hodowców trzody chlewnej

Nie trzeba podkreślać, że ogromny wpływ na drastyczny spadek pogłowia trzody chlewnej w Polsce ma nierozwiązany problem afrykańskiego pomoru świń.

Choroba atakuje nagle, jest bardzo zaraźliwa, a w zainfekowanym gospodarstwie wybite muszą być wszystkie zwierzęta tego gatunku. Rolnicy z dnia na dzień tracą wszystkie zwierzęta i zostają z pustymi rękami.

Drugi czynnik jest ściśle związany z wirusem ASF - są nimi wyjątkowo niskie ceny wieprzowiny w skupach. Stawki, jakie oferowane były rolnikom przez długi czas za mięso wieprzowe, w żaden sposób nie gwarantowały godziwego zarobku, czy nawet płynności finansowej. Hodowcy wskazywali, że często muszą dopłacać do biznesu.

Na dłuższą metę życie w niepewności i strachu o każdy kolejny dzień nie jest możliwe - nic zatem dziwnego, że hodowcy trzody chlewnej decydują się m.in. na zmianę profilu gospodarstwa i porzucają hodowlę trzody chlewnej. Przekształcenia tego typu nie są jednak łatwe i z pewnością narażają rolników na kolejne wydatki.

arimr

arimr

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Jeżeli chcesz podzielić się informacjami dotyczącymi zdarzenia, które związane są z rolnictwem lub Twoim gospodarstwem, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@rolnikinfo.pl

źródło: ARiMR, agropolska.pl, kalendarzrolnikow.pl

Następny artykuł