straż graniczna
unsplash.com / fot. Markus Spiske
Autor Magdalena Więckowska - 20 Lutego 2021

Straż Graniczna wykryła nielegalny proceder. Wszystko miało miejsce w tłoczni soków pod Grójcem

Straż Graniczna podczas rutynowych kontroli wykryła niepokojący proceder w jednej z tłoczni soków warzywno-owocowych pod Grójcem. Okazało się, że na miejscu bez zezwolenia i odpowiednich dokumentów pracowały dwie osoby pochodzące z Ukrainy.

Wskutek wykrycia nieprawidłowości przez Straż Graniczną problemy będą mieli nie tylko cudzoziemcy, ale też - lub może przede wszystkim - pracodawca, który w sposób świadomy zatrudnił dwie osoby do pracy na czarno.

Straż Graniczna w tłoczni soków pod Grójcem

Nielegalne zatrudnienie dwóch obywateli Ukrainy zostało ujawnione podczas jednej z kontroli przeprowadzanych przez Straż Graniczną z Lesznowoli.

Sytuacja miała miejsce w obrębie jednego z gospodarstw sadowniczych w powiecie grójeckim w województwie mazowieckim.

Podczas kontroli okazało się, że na miejscu pracują nielegalnie dwie osoby: mężczyźni w wieku 50 i 57 lat. Byli oni zatrudnieni na czarno przy produkcji soków i napojów warzywno-owocowych.

Magda z Magda z "Rolnik szuka żony" ogłosiła zaręczyny. Teraz przed rolniczką unieważnienie ślubu kościelnegoCzytaj dalej

Niestety, brak było jakichkolwiek dokumentów, które mogłyby poświadczyć ich legalną obecność na terenie zakładu.

Pracodawca nie był w stanie przedstawić żadnej pisemnej umowy o pracę ze swoimi pracownikami. Nie figurowali oni również w ewidencji oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy.

Dalsze postępowanie

Niestety, funkcjonariusze Straży Granicznej nie mogli pozostawić sytuacji bez dalszej interwencji. Obywatele Ukrainy pracowali na terenie zakładu przetwórczego bez zezwoleń, co oznaczało, iż naruszone zostały przepisy Ustawy o cudzoziemcach.

W efekcie nielegalni pracownicy muszą opuścić teren kraju w ciągu trzydziestu dni od wykrycia swojej niezarejestrowanej działalności. Co więcej, nie mogą powrócić do Polski przez kolejny rok. Straż Graniczna nałożyła na 50- i 57-latka mandaty karne.

Jaka przyszłość czeka nieuczciwego pracodawcę? Będzie on musiał przejść przez postępowanie wyjaśniające. Bardzo prawdopodobne, iż zakończy się ono wnioskiem o ukaranie do sądu.

Pracodawcy grozi obecnie kara grzywny od 1000 do 30 000 złotych za naruszenie zapisów Ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: farmer.pl

Następny artykuł