Nowy rok przynosi konkretne zmiany w aptekach i szpitalach. Ministerstwo Zdrowia odsłoniło karty: od 1 stycznia 2026 roku wchodzi w życie nowa lista refundacyjna, która obejmuje 24 nowe terapie. Wśród nich znalazły się nowoczesne leki onkologiczne oraz te stosowane w chorobach rzadkich.Na nową listę trafią 24 terapie, w tym 9 onkologicznych i 8 dedykowanych chorobom rzadkim.Wydatki na refundację apteczną sięgają 15 mld zł, a koszty leczenia chorób rzadkich mogą wynosić nawet milion złotych rocznie na pacjenta.Resort zdrowia rozwija programy bezpłatnych leków dla seniorów, dzieci oraz kobiet w ciąży, co odciąża budżety domowe.
Rynek najmu krótkoterminowego w Polsce, dotychczas przypominający nieco dziki zachód, stoi u progu rewolucyjnych zmian. Ministerstwo Sportu i Turystyki kładzie na stół karty, które mogą całkowicie odmienić krajobraz polskich miast turystycznych i metropolii. Nowe regulacje mają na celu przywrócenie balansu między interesami biznesu a prawem mieszkańców do spokojnego życia.
Polska transformacja energetyczna nabiera bezprecedensowego tempa, a grudniowe decyzje finansowe rzucają nowe światło na skalę inwestycji w odnawialne źródła energii. Choć o funduszach z Krajowego Planu Odbudowy mówiło się od dawna, to właśnie teraz realne środki zaczynają zasilać największe projekty infrastrukturalne. Dwie kluczowe umowy, opiewające na setki milionów złotych, mają stać się fundamentem dla gigantycznych farm słonecznych, które w najbliższych latach zmienią krajobraz polskiego systemu elektroenergetycznego.Łączna wartość nowych pożyczek: 475,32 mln zł (podpisane 22 grudnia 2025 r.). Całkowita moc nowych instalacji: Blisko 250 MWp. Główny cel: Przyspieszenie dekarbonizacji, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego oraz obniżenie cen energii.
Kiedy z drzewka zaczynają sypać się igły, pojawia się pytanie: co dalej? Chwila nieuwagi lub źle pojęta ekologia mogą skończyć się mandatem, który skutecznie zepsuje poświąteczny nastrój. Warto dowiedzieć się, jak legalnie pozbyć się choinki, by nie narazić się na gniew straży miejskiej.
W polskim krajobrazie coraz częściej pojawia się roślina, która na pierwszy rzut oka może wydawać się imponującym elementem przyrody, lecz w rzeczywistości stanowi śmiertelne zagrożenie dla rodzimej flory. Mowa o gatunku, który przywędrował do nas z dalekiej Azji i w błyskawicznym tempie zaczął kolonizować kolejne tereny, wypierając nasze rodzime drzewa i krzewy. Przepisy w jego przypadku są wyjątkowe – podczas gdy wycinka większości drzew wiąże się z koniecznością uzyskania urzędowych zgód, ten konkretny inwazyjny gatunek znajduje się na czarnej liście. Jego usunięcie jest nie tylko dozwolone bez zbędnych formalności, ale wręcz pożądane ze względu na ochronę bioróżnorodności, choć walka z nim wymaga zastosowania specyficznych metod.Bożodrzew gruczołowaty, znany jako ajlant, to inwazyjne drzewo pochodzące z Chin, Tajwanu i Wietnamu.Od 2004 roku obowiązuje zakaz wprowadzania tego gatunku do środowiska, a właściciele posesji mogą go usuwać bez zezwolenia.Roślina emituje związki chemiczne hamujące rozwój innych gatunków, co drastycznie obniża bioróżnorodność.Skuteczna walka z ajlantem wymaga łączenia metod mechanicznych, chemicznych oraz ściółkowania.
Komisja Europejska dokonała znaczącego zwrotu w swojej polityce klimatycznej dotyczącej motoryzacji, rezygnując z kontrowersyjnego i budzącego skrajne emocje planu całkowitego zakazu sprzedaży nowych samochodów spalinowych. Pierwotne założenia, które miały wejść w życie w połowie przyszłej dekady, zostały zweryfikowane przez twarde realia rynkowe oraz opór części państw członkowskich i producentów. Nowa propozycja Brukseli wprowadza elastyczność, która pozwala na dalsze funkcjonowanie tradycyjnych napędów, pod warunkiem spełnienia rygorystycznych norm emisji, co stanowi istotną zmianę kursu w dążeniu do neutralności klimatycznej.
Wypalanie traw to wciąż jeden z tych czynów, który co roku kosztuje nas miliony złotych i powoduje ogromne straty w ekosystemie. Prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod nowelizacją przepisów, która drastycznie zaostrza kary za zabawę z ogniem. Od teraz mandat wyniesie znacznie więcej, wiele osób dwukrotnie się zastanowi.
Pomysł wprowadzenia tak zwanego „podatku tłuszczowego”, wzorowanego na istniejącej opłacie cukrowej, budzi skrajne emocje wśród konsumentów i producentów. Lewica, która jest pomysłodawcą nowej daniny, tłumaczy, że jej głównym celem jest troska o zdrowie Polaków, a konkretnie walka z problemem otyłości i nadwagi, przy jednoczesnym wsparciu finansowym dla ochrony zdrowia. Krytycy i przedstawiciele branży ostrzegają jednak przed bolesnymi konsekwencjami.
Monitoring na prywatnej posesji wydaje się prostym sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa - urządzenia rejestrujące nie tylko obraz, a nierzadko także dźwięk, mają zabezpieczać dobytek, odstraszać intruzów i zapewnić właścicielom poczucie spokoju. To jednak, co dla jednych stanowi formę ochrony, dla sąsiadów bywa ingerencją w ich prywatność. Najnowsza decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) jasno wyznacza granice stosowania prywatnego monitoringu, zobowiązując właścicieli posesji do niezwłocznego dostosowania sposobu działania kamer. Na wykonanie nakazu mają zaledwie 7 dni.
Ostatnie dni przyniosły dwie kluczowe decyzje, które mają strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego, a także finansowego Polaków. Mowa o zgodzie Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla budowy pierwszej w kraju elektrowni jądrowej oraz o ponownym przyjęciu przez Radę Ministrów ustawy, która ma uporządkować i przede wszystkim zabezpieczyć nasz dziki rynek kryptoaktywów.
Brak aktualnej polisy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) to jeden z najczęstszych, a zarazem najbardziej kosztownych błędów polskich kierowców. Choć wydawałoby się, że o obowiązkowym ubezpieczeniu pojazdów wie każdy, to co roku setki tysięcy właścicieli aut staje w obliczu wezwań do zapłaty. System identyfikujący osoby, które zapomniały o uregulowaniu płatności, działa coraz sprawniej. Wykorzystuje w tym celu dane gromadzone przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) i Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców (CEPiK), by błyskawicznie wyłapywać przerwy w ciągłości ubezpieczenia. Nadchodzi jednak moment, gdy kary te staną się jeszcze bardziej dotkliwe.
Z dniem 3 grudnia bieżącego roku weszły w życie pierwsze z licznych modyfikacji, wprowadzonych Ustawą z dnia 17 października 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Chociaż całość nowelizacji zacznie obowiązywać dopiero 3 marca 2026 r., to niektóre przepisy są już aktywne, a kolejne wejdą w życie w nadchodzących miesiącach.
Od lat młodzi kierowcy są statystycznie grupą, która najczęściej uczestniczy w wypadkach drogowych. Problem ten skłonił do wprowadzenia pakietu radykalnych zmian w prawie drogowym, które stopniowo wchodzą w życie w 2026 roku. Nowelizacja dotyczy między innymi okresu próbnego dla świeżo upieczonych kierowców, wprowadza zasadę "zero promili" dla najmłodszych uczestników ruchu oraz zezwala na wydanie prawa jazdy kategorii B już 17-latkom, choć z istotnymi obostrzeniami.
Rada Ministrów zaakceptowała projekt nowelizacji ustawy, który zakłada przedłużenie zakazu sprzedaży nieruchomości rolnych zarządzanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Oznacza to, że grunty Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (ZWRSP) pozostaną wyłączone z obrotu na kolejne dziesięć lat, do 30 kwietnia 2036 roku. Podstawową formą korzystania z państwowej ziemi pozostanie dzierżawa, a nowe przepisy mają wejść w życie z dniem wygaśnięcia obecnego zakazu. Ta nowelizacja ma na celu przede wszystkim ochronę rodzinnych gospodarstw rolnych.
Wielu rolników od lat mierzy się z problemem braku wymaganego pozwolenia wodnoprawnego na studnię, często wykopaną przez poprzednie pokolenia. Skutkiem tego są kary administracyjne, które w skrajnych przypadkach sięgały nawet 60 000 zł. Posłowie pracują nad nowelizacją Prawa wodnego, która ma dać dziesiątkom tysięcy gospodarstw szansę na darmowe uregulowanie stanu prawnego. Nowe przepisy wprowadzają tzw. okno abolicyjne, czyli przejściowy okres, w którym legalizacja ujęć wody będzie możliwa bez opłaty legalizacyjnej i bez kar pieniężnych.
To miało być proste i sprawiedliwe: zasoby mieszkaniowe gmin służą tym, którzy mają niskie dochody i nie posiadają własnego dachu nad głową. Rzeczywistość, jak zwykle, napisała inny scenariusz. Przez lata polskie prawo pozwalało na swoisty „automatyczny” skok w luksus najmu, nawet jeśli beneficjent był milionerem. Dziś Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) mówi dość. Powstał projekt, który zakaże łatwego dziedziczenia mieszkań komunalnych i zmusi samorządy do weryfikacji dochodów. Czy skończy się era bogacenia się kosztem potrzebujących? Pytanie brzmi, co dalej z setkami rodzin, które w tych lokalach mieszkają od pokoleń.
Prezydent Karol Nawrocki podjął dwie kluczowe decyzje, które wywołały skrajne emocje. Pałac Prezydencki ostatecznie przypieczętował los ferm futerkowych, podpisując historyczny zakaz. Jednocześnie głowa państwa powiedziała "nie" przepisom, na które czekały tysiące miłośników czworonogów. Radość z sukcesu miesza się z goryczą i społecznym oburzeniem. Branża futerkowa zareagowała dwojako - jedni dziękują, drudzy grzmią pod adresem prezydenta.
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa szykuje największą od lat reorganizację – nowe systemy, jasne procedury i dedykowana jednostka odwoławcza mają raz na zawsze uporządkować sporne decyzje oraz przyspieszyć obieg dokumentów, otwierając drogę do nowoczesnej i transparentnej administracji rolnej.
Nowy projekt ustawy ma umożliwić tysiącom aktywnych krwiodawców wcześniejsze przejście na zasłużoną emeryturę. Propozycja, która ma już poparcie Minister Rodziny, może diametralnie odmienić sytuację, sprawiając, że honorowe oddawanie krwi przestanie być „karą” za bezinteresowność.
Przez lata dominowało pięć podstawowych kolorów w segregacji, a butelki i słoiki zazwyczaj lądowały w worku lub koszu zielonym. Choć system ten wydawał się prosty, okazywał się mało efektywny, zwłaszcza w kontekście pozyskiwania surowca o najwyższej jakości. Teraz na ulicach polskich gmin i miasteczek pojawia się rewolucyjna zmiana: białe pojemniki na śmieci.
Rolnika z Łomży, którego gospodarstwo działało na długo przed tym, jak pojawiły się tam miejskie zabudowania, spotkała absurdalna sytuacja. W bliskim sąsiedztwie jego działki, na której znajduje się m.in. obora, ma pojawić się sześciopiętrowy blok mieszkalny. Rolnik dowiedział się o planowanej budowie jako ostatni. W sprawie interweniuje Grzegorz Leszczyński, prezes Podlaskiej Izby Rolniczej oraz Janusz Wojciechowski, były komisarz UE do spraw rolnictwa.
Rok 2026 przyniesie rewolucję, która dotknie niemal każdego właściciela działki w Polsce. Z pozoru niewinna zmiana w prawie budowlanym wpłynie na element wyznaczający granice naszych posesji i może pokrzyżować plany niejednego inwestora. W życie wchodzą bowiem nowe przepisy dotyczące ogrodzeń, stawiające na pierwszym miejscu jeden kluczowy aspekt.
Rolnictwo zmaga się z wysokim ryzykiem jednego konkretnego zagrożenia, często wywołanym nieświadomie, ale nierzadko również celowo. Ustawodawca postanowił ukrócić jeden z najbardziej szkodliwych procederów. Zmiany w prawie uderzą rolników mocno po kieszeni, nawet jeśli skończy się tylko na strachu.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska skierowało do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy, który ma gruntownie zmienić system naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Kluczową zmianą jest przyznanie gminom prawa do uzależnienia opłat od rzeczywistej masy wytwarzanych śmieci. Ma to ukrócić proceder zaniżania liczby osób w deklaracjach i uszczelnić system.
Rząd pracuje nad projektem nowelizacji, który ma przyznać inspektorom Państwowej Inspekcji Pracy uprawnienie do przekształcania umów zlecenia w umowy o pracę poprzez decyzję administracyjną. Przedstawiciele sektora rolnego wyrażają obawy w związku z tym projektem, argumentując, że specyfika ich branży opiera się na sezonowości. Wskazują oni, że nowe regulacje mogą prowadzić do wzrostu kosztów i obciążeń administracyjnych. Celem projektu jest ograniczenie stosowania umów cywilnoprawnych w warunkach, które odpowiadają stosunkowi pracy.
Od 4 listopada wchodzi w życie nowelizacja ustawy akcyzowej, która znacząco ułatwi rolnikom ubieganie się o zwrot podatku za paliwo rolnicze. Najważniejsza zmiana dotyczy dokumentów: hodowcy nie muszą już stać w kolejkach po papierowe zaświadczenia – potrzebne dane pobiorą samodzielnie z systemu ARiMR.
Cmentarze to miejsca pamięci, spokoju i zadumy, a ich charakter podlega szczególnej ochronie prawnej. Zazwyczaj odwiedzamy je, aby oddać hołd bliskim — czasem konieczność usunięcia drzewa, na przykład tui, staje się palącym problemem. Rośliny te, choć często są sadzone przy grobach, z czasem mogą stanowić zagrożenie dla nagrobków, a nawet bezpieczeństwa odwiedzających. Wycinka drzew i krzewów na cmentarzu nie jest jednak decyzją, którą można podjąć samodzielnie i w dowolny sposób.
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt informuje o interwencji w Nadleśnictwie Jędrzejów. Zdaniem aktywistów, na terenie należącym do Lasów Państwowych, w złych warunkach przetrzymywany był pies. Sprawa budzi kontrowersje, bo dotyczy instytucji publicznej, która powinna dbać o dobrostan zwierząt. Lasy Państwowe wydały oświadczenie.