Nadleśnictwo bije na alarm. Zabójczy półpasożyt niszczy polskie lasy. Wysysa z drzew, co najlepsze

Choć ciepłe i słoneczne dni sprzyjają spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, podczas leśnych wędrówek można zauważyć niepokojące zmiany. Leśnicy ostrzegają przed niebezpiecznym zjawiskiem w polskich lasach. Eksperci z Ustrzyków Dolnych alarmują o szybko rozprzestrzeniającej się półpasożytniczej roślinie, której obecność może poważnie zagrozić ekosystemowi. Jakie konsekwencje niesie jej ekspansja i jak można chronić drzewa?
Niepozorna, ale groźna roślina w polskich lasach
Wiosna to idealny moment, by wybrać się na spacer do lasu – wsłuchać się w śpiew ptaków, zaobserwować węże wygrzewające się w słońcu, poczuć zapach wilgotnej ziemi i obserwować, jak drzewa wypuszczają pierwsze pąki. Leśne ścieżki wypełniają się zielenią, a każdy krok odkrywa przed nami kolejne oznaki budzącej się do życia roślinności.
Spacer wśród drzew to nie tylko okazja do odpoczynku, ale i obserwacji procesów zachodzących w przyrodzie, bo choć pasożytnictwo zazwyczaj kojarzymy ze zwierzętami, w rzeczywistości jest to zjawisko szeroko rozpowszechnione także w świecie roślin. Wiele gatunków roślin wykształciło różnorodne strategie, dzięki którym czerpią substancje odżywcze od innych organizmów, często kosztem ich zdrowia i wzrostu.
Leśnicy z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne za pośrednictwem mediów społecznościowych zwrócili uwagę na poważny problem, jakim jest pogarszający się stan jodeł już kilka lat temu. Przełomowym momentem był rok 2015, kiedy to rozpoczęła się seria suchych lat, osłabiających drzewostan. Choć w ostatnim czasie pojawia się więcej opadów, stare drzewa nie są w stanie szybko odbudować utraconych zasobów i nadal obumierają. Co więcej, osłabione jodły są łatwiejszym celem dla innych zagrożeń, takich jak grzyby, owady czy choroby atakujące korę i system korzeniowy.


Rośliny, które nauczyły się kraść. Problem w polskich lasach narasta od lat
Rośliny pasożytnicze mogą wpływać na ekosystemy, osłabiając drzewa, uprawy i inne rośliny, a tym samym odgrywają istotną rolę w przyrodzie i rolnictwie. Analizy przeprowadzone przez naukowców z SGGW wskazują, że najbardziej zagrożone są najwyższe i najstarsze jodły, szczególnie te rosnące w luźniejszych grupach. Ich wzrostowi zagraża półpasożytnicza roślina, która wielu osobom kojarzy się wyłącznie z bożonarodzeniowymi dekoracjami.
W Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne eksperci od lat obserwują negatywny wpływ jemioły na kondycję jodeł, które z roku na rok są coraz bardziej osłabione. Wiszące pod sufitem zielone pędy z białymi jagodami od lat towarzyszą świętom i są symbolem miłości oraz szczęścia. Jednak dla leśników to przede wszystkim poważne zagrożenie dla ekosystemu leśnego. Jemioła to bowiem pasożytnicza roślina, która pobiera wodę oraz składniki odżywcze od swojego gospodarza. Nie jest to jednak jedyny czynnik osłabiający drzewa.
Wpływ na kondycję jodeł mają również zmiany klimatu, a szczególnie coraz częstsze susze, które powodują, że drzewa są bardziej podatne na działanie szkodników i chorób. Wysokie drzewa, których system korzeniowy musi transportować wodę na znaczne wysokości, są w szczególnie trudnej sytuacji. Gdy do tego dochodzi konkurencja ze strony jemioły, ich kondycja gwałtownie się pogarsza.
Gdy sezon wegetacyjny się wydłuża, a w atmosferze jest więcej azotu, drzewa rosną szybciej. Wysokie drzewa mają jednak większy problem z transportem wody, zwłaszcza podczas suszy. To czyni je bardziej podatnymi na ataki jemioły – tłumaczą eksperci.
Czy polskie lasy czeka katastrofa?
Jemioła rozprzestrzenia się poprzez nasiona przenoszone przez ptaki, które zjadają jej owoce. Oznacza to, że jeśli nie zostanie podjęta skuteczna interwencja, proces ten będzie się pogłębiał i może dojść do całkowitego wyniszczenia drzewostanów jodłowych na niektórych obszarach. W efekcie nie tylko znikną same drzewa, ale zmieni się także cały ekosystem leśny, co wpłynie na faunę i florę z nimi powiązaną. Konieczne jest więc podjęcie działań, które pozwolą zahamować ten proces.
Dlatego zaleca się usuwanie najbardziej porażonych drzew, by chronić młode jodły i utrzymać ciągłość lasu. Bez tych działań w przyszłości możemy stracić całe drzewostany jodłowe – podkreślają pracownicy Lasów Państwowych.
Czytaj więcej: Pozbądź się tej rośliny jak najszybciej, w Polsce jest zakazana. Możesz dostać wysoką karę
Obecnie prowadzone są badania nad metodami ograniczenia rozprzestrzeniania się jemioły, jednak nie ma jednoznacznego sposobu na jej całkowite wyeliminowanie. Najskuteczniejsze okazują się mechaniczne usuwanie silnie zainfekowanych gałęzi lub całych drzew oraz ścisła kontrola nowych nasadzeń. Eksperci podkreślają, że kluczowe jest monitorowanie stanu lasów, aby w odpowiednim momencie podjąć działania ochronne.
Innym rozwiązaniem mogą być programy ochrony przyrody, które obejmują m.in. zwiększenie bioróżnorodności w lasach, co pozwoli na stworzenie bardziej odpornych ekosystemów. Leśnicy apelują również do turystów i mieszkańców o zwracanie uwagi na kondycję drzew oraz zgłaszanie przypadków nadmiernego porażenia jemiołą odpowiednim służbom.





































