wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Zwierzęta

Zwierzęta

obrońcy zwierząt
19.03.2022 02:44 W jakich sytuacjach obrońcy zwierząt mogą wejść do gospodarstwa? Prawo mówi jasno

Nie wszystkie osoby - zarówno te mieszkające w miastach, jak i na wsiach - sprawują należytą opiekę nad zwierzętami domowymi lub gospodarskimi. Skrajne sytuacje takie jak zaniedbanie lub znęcanie się nad zwierzęciem może skutkować m.in. wizytą osób z organizacji prozwierzęcych, które w określonych przypadkach uprawnione są do zabrania zaniedbanego lub źle traktowanego podopiecznego. W pierwszym trybie zwierzę (lub zwierzęta) mogą zostać zabrane właścicielowi na mocy decyzji wójta. W drugim trybie - gdy dalsze przebywanie zwierzęcia w miejscu zamieszkania zagraża jego życiu. Obrońcy zwierząt w gospodarstwie a zapisy ustawy Wszelkie kwestie związane zaniedbaniem lub złym traktowaniem zwierząt przez człowieka reguluje ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt. Prawo to jest instrumentem, który ma pomóc w zadbaniu o życie i zdrowie zwierząt w sytuacji skrajnego zaniedbania lub znęcania się ze strony właściciela. Przepisy są przydatne m.in. w momencie, gdy oczekuje się na prawomocne rozstrzygnięcie sprawy karnej toczącej się przeciwko osobie znęcającej się nad podopiecznym. Akty okrucieństwa wobec zwierząt zdarzają się zarówno w miastach, jak i na wsiach. Niestety co roku w mediach pojawiają się kolejne smutne informacje o zaniedbanych psach, kotach, koniach, krowach czy małych ssakach. W sytuacji, gdy opieka nad zwierzętami pozostawia wiele do życzenia, właściciel może spodziewać się m.in. wizyty obrońców zwierząt, którzy są uprawnieni do zabrania zwierząt w dwóch trybach.

alpakarnia pożar
19.03.2022 02:43 Alpakarnia w płomieniach. Trudna akcja gaśnicza w gospodarstwie

Do dramatycznej walki z ogniem doszło w jednym z gospodarstw na terenie województwa wielkopolskiego. Jak relacjonuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży w Nowym Tomyślu na swojej oficjalnej stronie internetowej, w ostatnich dniach ogień zajął budynki w alpakarni. Płomienie trawiły stodołę, która bezpośrednio sąsiadowała z drewnianym budynkiem, w którym mieszkały alpaki. Pożar na szczęście udało się opanować, a wszystkie zwierzęta zostały ocalone. Piekielne płomienie w alpakarniDo pożaru doszło w jednym z gospodarstw w miejscowości Konin (gm. Lwówek, woj. wielkopolskie) w poniedziałek 6 września 2021 roku. Strażacy z Nowego Tomyśla otrzymali informację o płonącej alpakarni chwilę przed godziną 16:00. Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że w płomieniach stoi drewniana stodoła sąsiadująca z - również drewnianym - budynkiem, w którym mieszkały alpaki. Jak relacjonują strażacy na swojej oficjalnej stronie internetowej, do gospodarstwa zadysponowano jednostki JRG Nowy Tomyśl, a także OSP Lwówek, Linie i Brody.

kurczak
19.03.2022 02:43 Jastrząb zaatakował kurę. Zdecydowana reakcja zwierząt w gospodarstwie

Wiele osób spiera się na temat tego, czy zwierzęta - poza instynktem - mogą cechować się odwagą czy solidarnością. Choć odpowiedź nie jest tutaj prosta, to film, który został opublikowany na kanale Vroege Vogels na YouTube.com pokazuje, że zwierzęta - również te gospodarskie - potrafią o siebie nawzajem walczyć. Jak można zobaczyć w krótkim filmie, kura została znienacka zaatakowana przez jastrzębia. Co ciekawe, inne zwierzęta - kura i koza - ruszyły na ratunek, skutecznie odstraszając drapieżnika i ratując życie swojemu lokatorowi z zagrody. Kura zaatakowana przez jastrzębia Nietypowy film został opublikowany na niderlandzkojęzycznym kanale Vroege Vogels na portalu YouTube.com. I choć może wydawać się on kolejnym wideo pokazującym ciekawostki z życia zwierząt, to po dłuższym namyśle okazuje się, że może być też dowodem na istnienie więzi międzygatunkowych w gospodarstwach rolnych. Pierwsze sekundy nagrania autorstwa Jaap Beetsa przedstawiają niewielki, ogrodzony teren, przeznaczony dla kur i kóz. Na samym środku znajduje się kura, żywo zajęta grzebaniem w ziemi. Ponieważ teren jest ogołocony z drzew, potencjalny drapieżnik ma doskonały widok na swoją ofiarę. W pewnym momencie, jak grom z jasnego nieba, pojawia się szara sylwetka jastrzębia, który błyskawicznie dopada zdezorientowaną kurę. Zaciekła walka na podwórkuDochodzi do zaciekłej walki, nagranie jest wypełnione niepokojącymi dźwiękami przestraszonego, cierpiącego zwierzaka. Nie mija kilka sekund, kiedy na horyzoncie pojawia się druga kura - od razu widać, że jej bojowe nastawienie nie oszczędzi jastrzębia. Kura biegnie do drapieżnego ptaka, dołączając do nierównej walki. Inne zwierzęta już spostrzegły kotłujące się sylwetki w drugiej części podwórka i czym prędzej próbują zniknąć z pola rażenia jastrzębia. Sytuację zaczyna obserwować czarna koza - po chwili ssak pędzi w stronę sczepionych ze sobą ptaków. To właśnie dzięki kozie i jej bezpośredniemu atakowi na jastrzębia, drapieżnik rezygnuje z dalszej walki i w popłochu umyka przed obrońcami zaatakowanej przez niego kury. Zmęczony i przestraszony drób czmycha do pobliskiego kurnika - na szczęście jednak atak zakończył się pomyślnie dla mieszkańców niewielkiej zagrody i żaden zwierzak nie stracił życia. Jeden z komentatorów napisał: - To po prostu pokazuje, że zwierzęta mogą naprawdę dużo. Często się myśli, że pomogłyby tylko osobnikom swojego własnego gatunku (niektórzy ludzie nie wierzą nawet i w to), ale one gdy rzeczywiście widzą inne zwierzę w niebezpieczeństwie, pomagają. Artykuły polecane przez redakcję Rolnik Info:Nadchodzi zmiana pogody. IMGW wydał alerty pierwszego stopniaAgrounia strajkuje z medykami. Policja znalazła niepokojący ładunek w busieNowa ustawa dla rolników? Przedsiębiorcy mogą tylko pozazdrościćJeżeli chcesz podzielić się informacjami dotyczącymi zdarzenia, które związane są z rolnictwem lub Twoim gospodarstwem, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: YouTube.com / Vroege Vogels

ferma kurczak
19.03.2022 02:42 Plan budowy fermy przemysłowej w Wielkopolsce. Wieś protestuje

Mieszkańcy gminy Pleszew od pewnego czasu żyją w poczuciu ogromnej niepewności - na terenie Kowalewa ma powstać przemysłowa ferma drobiu. Zgodnie z planami, inwestor chce stworzyć szesnaście kurników na powierzchni 25 hektarów. Rocznie ferma ma produkować osiem milionów kurczaków. Mieszkańcy okolicy wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec planom budowy fermy, wskazując, że dalsze życie w sąsiedztwie kurników będzie nie do zniesienia. Przemysłowa ferma w WielkopolsceTrudno znaleźć kogokolwiek, komu nie przeszkadzałoby bezpośrednie sąsiedztwo wielkich ferm przemysłowych. Nic zatem dziwnego, że mieszkańcy gminy Pleszew w Wielkopolsce otwarcie protestują przeciwko budowie szesnastu wielkich kurników w Kowalewie. Ferma miałaby rocznie produkować 8 milionów kurczaków zaledwie 550 metrów od zabudowy zagrodowej. Jak można dowiedzieć się z informacji przedstawionych na facebookowym profilu Stop fermie drobiu w gminie Pleszew, jednorazowo na terenie fermy miałoby przebywać 1,2 miliona zwierząt. Szacuje się, że roczna ilość produkowanego przez nie obornika sięgałaby poziomu 20 tysięcy ton. Godzinowa ilość zużytej wody wynosiłaby natomiast około 10 metrów sześciennych, czyli tyle, ile łącznie wykorzystują w tym czasie dwie okoliczne miejscowości - Suchorzew i Kowalew.

lasy państwowe
19.03.2022 02:42 Lasy Państwowe: zachowanie nietoperzy wskazuje, że lato dobiegło końca

Na twitterowym profilu Lasów Państwowych pojawił się niecodzienny i nieco niepokojący komunikat dotyczący powiązania między zachowaniem zwierząt a pogodą. Z obserwacji leśników wynika, że lato już się skończyło, a na cieplejsze dni nie ma w tym roku żadnych szans. Tę śmiałą tezę potwierdzają obserwacje nietoperzy; zdaniem leśników gacki ulokowały się w miejscach, w których spędzą zimę. Lasy Państwowe o gackach: "Pierwsze wyczuwają, kiedy kończy się lato"Aura ostatnich tygodni nie przypomina pogody, która zazwyczaj występuje w Polsce w sierpniu. W wielu miejscach w kraju padają obfite deszcze, temperatura drastycznie spadła, a słońce zasłania gruba warstwa chmur. Osoby, które nieśmiało liczyły na to, że przed nastaniem jesieni lato powróci choć na chwilę, z pewnością przeżyją głębokie rozczarowanie. Jak twierdzą pracownicy Lasów Państwowych wszystko to przez sygnały, jakie swoim zachowaniem wysyłają nietoperze. Na twitterowym profilu Lasów Państwowych pojawiła się informacja wskazująca, że nietoperze jako pierwsze zwierzęta odczytują, w którym momencie lato dobiega końca. Dzięki temu mają odpowiednią ilość czasu na to, by znaleźć schronienie na zimę, a także zgromadzić zapasy tłuszczu umożliwiające im bezpieczną hibernację. By podkreślić, że opisywane prognozy mają wysoki stopień prawdopodobieństwa, we wpisie dodano: - Bardzo nam przykro, ale nietoperze nigdy się nie mylą. To koniec. Niestety.Bardzo nam przykro, ale nietoperze nigdy się nie mylą. Pierwsze wyczuwają, że kończy się lato i trzeba poszukać miejsca na zimowanie. W szkółce #NadleśnictwoZdrojowaGóra gacki brunatne zamieszkały w lodowni do przechowywania sadzonek.📸 Jarosław Ramucki pic.twitter.com/bBfA7SGgyh— Lasy Państwowe (@LPanstwowe) August 28, 2021

wilki
19.03.2022 02:42 Wilki w woj. warmińsko-mazurskim. Cielęta zagryzione na pastwisku

Od pewnego czasu wilki pojawiają się nie tylko w pobliżu ludzkich domostw na wsiach, ale również na terenach podmiejskich. Mimo to drapieżniki te chętnie powracają na żer do miejsc, w których hodowane są zwierzęta - jak donosi portal farmer.pl, w ten sposób jeden z gospodarzy w województwie warmińsko-mazurskim stracił w ostatnim czasie trzy cielęta. Rolnik wskazuje, że w czasie ataku wilków bydło pasło się na pastwisku. Ciała cieląt zostały rozszarpane i częściowo zjedzone przez drapieżniki. Wilki przychodzą na żer Z pewnością żaden hodowca zwierząt szczerze obawia się wizyt wilków na terenie swojego gospodarstwa. Drapieżniki te, choć stronią od towarzystwa człowieka, nierzadko atakują domowe zwierzęta i są źródłem dotkliwych szkód. Do przykrej sytuacji doszło we wtorek rano 3 sierpnia 2021 roku. Jak relacjonuje farmer.pl, oczom hodowcy bydła mlecznego z jednego z gospodarstw na terenie gminy Godkowo ukazał się dramatyczny widok. Na pastwisku znalazł bowiem zagryzione trzy cielęta. Zwierzęta były już częściowo zjedzone przez wilki.

rzecznik
19.03.2022 02:42 Zwierzęta będą miały swojego rzecznika? Politycy toczą dyskusję

Dyskusje na temat funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich zainspirowały część polityków do wszczęcia dyskusji na temat powołania specjalnego urzędu, dzięki któremu prawa zwierząt byłyby jeszcze lepiej respektowane. Lewica proponuje funkcję Rzecznika Ochrony (lub Praw) Zwierząt, lecz istnieją obawy, że jego kompetencje mogłyby nakładać się na obowiązki m.in. Inspekcji Weterynaryjnej. Choć pomysł jest na razie projektem poselskim, to Prawo i Sprawiedliwość zdaje się częściowo otwierać furtkę na wcielenie idei w życie. Rozmowy na temat funkcji Rzecznika Ochrony ZwierzątRolnicy hodujący zwierzęta bez wątpienia starają się o jak najlepszy dobrostan swoich podopiecznych. Mimo to zapisy tzw. piątki dla zwierząt z ubiegłego roku pozostawiły u wielu producentów żywności spory niepokój. Tzw. piątka dla zwierząt - póki co - leżakuje w rządowej zamrażarce, ale starania polityków o lepsze jutro dla zwierząt nie ustają. Jednym z pomysłów na lepszą ochronę dwu- i czworonożnych podopiecznych miałoby być powołanie funkcji Rzecznika Praw Zwierząt. Autorem projektu są posłowie Lewicy, którzy wyjaśniają, że funkcja Rzecznika Praw Zwierząt byłaby analogiczna wobec Rzecznika Praw Obywatelskich, a roczny budżet na ten cel miałby wynieść 5 mln złotych.

ferma lisów
19.03.2022 02:41 Właścicielka fermy znęcała się nad lisami. Grozi jej pięć lat więzienia

Najwyższa możliwa kara za znęcanie się i zabicie zwierząt ze szczególnym okrucieństwem grozi oskarżonej właścicielce fermy lisów z Durzyna. Sprawa skrajnego zaniedbania zwierząt została wykryta przez pracowników Stowarzyszenia Otwarte Klatki w październiku 2020 roku. Poza Moniką O., o zabicie zwierząt w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami, oskarżony został jej pomocnik - Daniel Z. Sprawa zagłodzonych lisów z DurzynaSzokujące zdarzenia, jakie miały miejsce na fermie lisów w Durzynie w gminie Krotoszyn w województwie wielkopolskim, zostały wykryte przez inspektorów Stowarzyszenia Otwarte Klatki w październiku 2020 roku. Mieszkańcy z okolicy widywali błąkające się lisy w złym stanie. Interwencja Stowarzyszenia obnażyła tymczasem makabryczny proceder, jaki miał miejsce na fermie zwierząt.Okazało się bowiem, że w klatkach pozamykane były lisy, które umierały z wygłodzenia i pragnienia. Część zwierząt zjadała siebie nawzajem, rozpaczliwie walcząc o przetrwanie. W niektórych klatkach znajdowały się ciała psowatych w stanie rozkładu. Niektórym lisom udało się w pewnym momencie uciec z klatek. Oskarżonej Moniki O. najwyraźniej nie zajmował los zwierząt, które od tygodni nie dostawały wody ani pokarmu. Pracownikom Stowarzyszenia Otwarte Klatki udało się uratować 21 lisów. Pozostałe zwierzęta, wskutek decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii z Krotoszyna, zostały przetransportowane na inną fermę w okolicy.

owca
19.03.2022 02:41 Owca w opałach. Policjanci ruszyli na pomoc

Choć w okresie letnim w kontekście zagrożeń nad wodą najczęściej słyszy się o ratowaniu tonących ludzi, to bywa również i tak, że nagłej pomocy potrzebują zwierzęta. Owca, która umknęła właścicielowi, znalazła się w głębokich wodach Jeziora Czorsztyńskiego. W miejscu, gdzie dryfowało zwierzę, jezioro miało głębokość aż 50 metrów. Służby na szczęście szybko pomogły owcy i oddały ją właścicielowi. Owca w Jeziorze CzorsztyńskimDo nietypowego zdarzenia doszło w ostatnich dniach w Nowym Targu na Podhalu. Z samego rana w czwartek 15 lipca funkcjonariusz komisariatu wodnego i policjant KPP z Nowego Targu patrolowali Jezioro Czorsztyńskie. W trakcie pracy mężczyźni otrzymali nietypowe zawiadomienie od pracowników ochrony zapory wodnej. Choć można było spodziewać się tego, że pomocy potrzebuje człowiek, to tym razem w opałach znajdowała się owca. Zwierzę było usytuowane tuż przy zaporze wodnej jeziora, co stanowiło dla niego poważne zagrożenie.

rolnik
19.03.2022 02:41 Rolnik przyłapany na gorącym uczynku. Nielegalnie zakopał tysiące ptaków

Na jednej z ferm drobiu w województwie pomorskim dokonano porażającego odkrycia: hodowca utworzył w swoim gospodarstwie nielegalne grzebowisko ptaków. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kartuzach przekazał, że w ziemi znaleziono tysiące padłych zwierząt. Pytaniem pozostaje, co spowodowało masową śmierć drobiu. Hodowca twierdzi, że ptaki się udusiły, lecz istnieje podejrzenie, że przyczyną ich śmierci była ptasia grypa. Rolnik przyłapany Express Kaszubski poinformował o porażającym odkryciu, którego dokonano na terenie jednej z ferm drobiu w Glinczu, gminie Żukowo, na terenie województwa pomorskiego. Hodowca drobiu zakopał w swoim gospodarstwie jedenaście tysięcy sztuk padłych ptaków. Nielegalne grzebowisko odkryto w momencie, gdy ciała zwierząt były już w stanie znacznego rozkładu. Sprawą zajęła się policja, a także Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Kartuzach.

milesz/Pixabay
19.03.2022 02:40 Zapadł wyrok w sprawie. Myśliwy został skazany za znęcanie się nad dzikiem

W Sądzie Rejonowym w Rawie Mazowieckiej zapadł wyrok w sprawie Michała Ł., myśliwego oskarżonego między innymi o znęcanie się nad dzikiem podczas polowań. Po procesie trwającym prawie 1,5 sąd uznał myśliwego za winnego zarzucanych mu czynów.Jak powiadomił portal eglos.pl, Michał Ł. został uznany za winnego. Myśliwemu postawiono zarzuty znęcania się nad dzikiem w czasie polowań, bezprawnego wejścia w posiadanie tuszy słonki oraz ustrzelenia jednej sarny więcej, niż wynikało z pozwolenia.

OSP Świercze/Facebook
19.03.2022 02:40 Rolnik zaatakowany przez byka. Mężczyzna trafił do szpitala

W Kosiorowie (woj. mazowieckie) rolnik został zaatakowany przez agresywne zwierzę. Jak powiadomili strażacy, biorący udział w akcji, mężczyzna został przewieziony do szpitala. Do zdarzenia doszło w miniony wtorek, 29 czerwca bieżącego roku w Kosiorowie. Zgłoszenie wpłynęło do Ochotniczej Straży Pożarnej Świercze po godzinie 9:00 rano. Jak wynikało ze zgłoszenia, strażacy mieli zostać wezwani do zabezpieczenia terenu i udzielenia pierwszej pomocy osobie poszkodowanej.

LatorreArts/Pixabay
19.03.2022 02:40 Nowy projekt ustawy o ochronie zwierząt. Jakie założenia?

Koalicja Obywatelska złożyła w 26 czerwca bieżącego roku do Sejmu projekt ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw. Jak wskazano w uzasadnieniu, celem nowelizacji jest między innymi wzmocnienie ochrony prawnej zwierząt, poprawa dobrostanu oraz kontroli wydatkowania przez jednostki samorządu terytorialnego środków przeznaczonych na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Wśród zmian znalazło się między innymi:zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, zapewnienie "emerytury" zwierzętom, które są wykorzystywane do celów specjalnych, zakaz trzymania psów na uwięzi,obowiązek identyfikacji psów,poszerzenie listy czynów, które uznane są, jako znęcanie się nad zwierzętami.

rosja
19.03.2022 02:40 Rosja uderzyła w polskich rolników. Embargo po kontroli online

W ostatnim czasie media obiegła niepokojąca wieść o tym, że rosyjskie władze zdecydowały o nałożeniu embarga na pasze dla zwierząt pochodzące z Polski. Jak się okazuje, decyzja zapadła po kilkudniowej kontroli, która była przeprowadzona w formie online. Co ciekawe, Rosja nałożyła to samo embargo również na inne kraje członkowskie Unii Europejskiej - Niemcy, Holandię, Estonię, Łotwę, Litwę i Czechy. Polski minister rolnictwa twierdzi, że decyzja ta ma charakter polityczny. Rosja zamyka kolejne drzwiPolskich producentów pasz dla zwierząt z pewnością nie ucieszy fakt, że od 25 czerwca 2021 roku rosyjskie władze zdecydowały się nałożyć na ich produkt embargo. Przed wprowadzeniem zakazu strona rosyjska przeprowadziła kontrolę w formie online w dniach 8-16 czerwca. Po wszystkim stwierdzono ograniczenie importu polskich pasz do Rosji. Oburzenia nie kryje szef resortu rolnictwa, Grzegorz Puda. Polityk bez wahania stwierdził, że rosyjskie obostrzenia mają charakter polityczny.

cielęta
19.03.2022 02:40 Kierowca przewoził cielęta. Pracownicy WITD wykryli poważny problem

Przewóz zwierząt jest bardzo odpowiedzialnym i wymagającym zajęciem - pojazdy przeznaczone do tego typu podróży muszą bezwzględnie spełniać wszelkie normy bezpieczeństwa. Niestety niekiedy okazuje się, że masa całkowita pojazdu ze zwierzętami jest zbyt duża - do tego typu sytuacji doszło w ostatnich dniach w Wielkopolsce. Do kontroli drogowej został zatrzymany kierowca przewożący młode byki - pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego odkryli, że całkowita masa pojazdu przekraczała dopuszczalne normy o 1,2 tony. Kontrola podczas przewozu cielątSprawa została opisana na stronie internetowej Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu. Jak możemy dowiedzieć się z komunikatu służb, do zatrzymania pojazdu przewożącego młode byczki doszło w poniedziałek 21 czerwca 2021 roku. Choć kontrola miała mieć charakter rutynowy, to rzuciła światło na poważne wykroczenie - okazało się bowiem, że całkowita masa pojazdu znacznie odbiegała od przyjętych norm. Jak podają pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu, w punkcie kontroli wagowej w Topólce okazało się, że pojazd ważył 4,7 tony - czyli aż o 1,2 tony więcej, niż zezwalają na to przepisy.

ebaso/Pixabay
19.03.2022 02:40 GIW: Kolejne przypadki wścieklizny u zwierząt dzikich

Jak wynika z komunikatu Głównego Lekarza Weterynarii, w Polsce stwierdzono kolejne przypadki wścieklizny u zwierząt dzikich. Dwa nowe przypadki potwierdzono u lisów na terenie województwa mazowieckiego. Przypadek wścieklizny numer 28 i 29 został potwierdzony na postawie badań przeprowadzonych w dniu 18 czerwca bieżącego roku.

Alexas_Fotos/Pixabay
19.03.2022 02:39 GLW: Kolejne ognisko ptasiej grypy

Główny Lekarz Weterynarii powiadomił o kolejnym ognisku ptasiej grypy w Polsce od początku 2021 roku. Oznacza to, że do tej pory w kraju odnotowano 337 ogniska ptasiej grypy. Ognisko ptasiej grypy numer 337 potwierdzono na podstawie badań przeprowadzonych w dniu 22 czerwca bieżącego roku. Ognisko zostało stwierdzone w gospodarstwie w miejscowości Bielanka w gminie Gorlice, powiat gorlicki, w województwie małopolskim.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt/Facebook
19.03.2022 02:39 Odebrali psa od byłej sołtysowej. Zwierzę było na granicy śmierci

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ) za pośrednictwem mediów społecznościowych powiadomił o poniedziałkowej interwencji. Jak się okazało, od byłej sołtysowej Krzyżowej Agnieszki S. odebrany został ledwo żywy pies. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez prezesa DIOZ, niebawem do świdnickiej prokuratury wpłynie zawiadomienie o znęcaniu się nad psem. - Oddech był płytki, pies niemalże nie reagował na bodźce. Spał na trawie, przypięty łańcuchem do budy. Jego skołtuniona sierść oblepiona była fekaliami i przemoczona od moczu - powiadomiono. Przy budzie nie było wody, w garnkach znajdowały się skisłe, ugotowane kości. Natychmiast została podjęta decyzja, że należy jak najszybciej odebrać konające zwierzę. Jak przekazano w mediach społecznościowych, była sołtys krzyczała do obecnych, by "spierda*** z jej posesji".

Otwarte Klatki/ Materiały Prasowe
19.03.2022 02:39 Hodowca drobiu skazany. Zabił 2000 zwierząt ze szczególnym okrucieństwem

W miniony czwartek 17 czerwca, Sąd Okręgowy w Legnicy uznał za winnego hodowcę drobiu z Lisowic. Mężczyzna został oskarżony o zabicie ponad 2000 kur i kogutów na fermie zarodowej kurczaków. Hodowca głodził zwierzęta. Jak powiadomiły Otwarte Klatki, po ponad dwóch lat od interwencji zapadł wyrok w sprawie hodowcy z Lisowic. Już sąd pierwszej instancji uznał, że zwierzęta zostały zabite ze szczególnym okrucieństwem, jednak hodowca odwołał się od wyroku.

wernerdetjen/Pixabay
19.03.2022 02:39 Wypadek w gospodarstwie rolnym. Obrażenia rolnika okazały się śmiertelne

Na terenie gminy Kłoczew (woj. lubelskie) doszło do wypadku w gospodarstwie rolnym. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, mężczyzna został uderzony przez krowę. Niestety, obrażenia 63-latka okazały się śmiertelne. O tragicznym zdarzeniu, do którego doszło w gminie Kłoczew, powiadomił starszy aspirant Radosław Żmuda z Komendy Powiatowej Policji Ryki.

sylwia spurek
19.03.2022 02:39 Europosłanka nie chce, by zwierzęta postrzegano jako jedzenie. Internauci odpowiedzieli

15 czerwca 2021 roku w mediach społecznościowych pojawił się wpis popularnej europosłanki Sylwii Spurek - polityczka wyraziła życzenie, by ludzie przestali traktować zwierzęta jak żywność i produkt, ale przypomnieli sobie, że są to czujące istoty. Europosłanka wyraziła tym samym chęć, by zaprzestano konsumpcji zwierząt. Sylwia Spurek znana jest ze swoich działań na rzecz zwierząt i bardzo konkretnych poglądów na temat rolnictwa. Pod jej wpisem na Twitterze pojawiły się bardzo zróżnicowane komentarze internautów. Sylwia Spurek o żywności i zwierzętachChoć zarówno weganizm, jak i wegetarianizm stają się coraz bardziej popularne we współczesnym społeczeństwie, to cały czas potrafią budzić wiele emocji w środowisku rolniczym.W przestrzeni internetowej bez trudu możemy znaleźć wypowiedzi zadeklarowanych mięsożerców, którzy na codziennie śniadanie zjadają smażony boczek, jak i osób, które twierdzą, że jedzenie zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego nie jest według nich moralne. Europosłanka Sylwia Spurek opublikowała na Twitterze wpis, który wywołał niemałe zamieszanie. Polityczka wyraziła życzenie, by ludzie przestali traktować zwierzęta jako swój pokarm: >Co ciekawe, Sylwia Spurek oznaczyła swój wpis hashtagiem #ŚwiatowyDzieńŻywności. Warto dodać, że święto to przypada dopiero 16 października. Można się domyślać, że europosłanka postanowiła otworzyć pole do dyskusji na temat żywności jeszcze przed tą datą.

policja
19.03.2022 02:39 56-latek usłyszał zarzut. W jego gospodarstwie odnaleziono martwe zwierzęta

Jak powiadomili funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie, 56-letni mieszkaniec gminy Dźwierzuty usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami gospodarstwa rolnego. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Zgłoszenie w sprawie wpłynęło w minioną niedzielę 6 czerwca bieżącego roku około godziny 11:00. Jak wynikało ze zgłoszenia, na terenie gospodarstwa rolnego w gminie Dźwierzuty znajdują się skrajnie zaniedbane zwierzęta hodowlane. Co więcej, zgodnie ze zgłoszeniem, na terenie gospodarstwa od pewnego czasu nikt nie widział właściciela.

wilk
19.03.2022 02:39 Naukowcy schwytali i uśpili wilka. Wszystko w jednym celu

Naukowcy, chcący poznać życie zwierząt, nie zawsze mają możliwość przebywania blisko nich przez całą dobę. W tym celu badacze posiłkują się nowinkami technologicznymi - tak właśnie stało się w przypadku odłowionego i chwilowo uśpionego wilka z Puszczy Świętokrzyskiej. Pracownicy fundacji SAVE Wildlife Conservation Fund założyli zwierzęciu specjalną obrożę telemetryczną. Jak zapowiadają, dzięki informacjom, które rejestruje urządzenie, możliwe będzie dokładniejsze śledzenie życia wilczej watahy. Wilk z Puszczy Świętokrzyskiej otrzymał obrożęFundacja SAVE Wildlife Conservation Fund zajmuje się szeroko rozumianą ochroną fauny i flory - podejmowane przez jej pracowników działania mają prowadzić do lepszego zrozumienia i poszanowania natury. Jak podaje portal echodnia.eu, 24 maja 2021 roku pracownicy Fundacji po trzech miesiącach prób odłowili dwuletniego, ważącego 34 kilogramy samca. Po czasowym uśpieniu zwierzęcia, naukowcy mogli bez obaw założyć wilkowi specjalną obrożę telemetryczną. W jaki sposób było możliwe pochwycenie dorosłego wilka? Tutaj pracownicy Fundacji SAVE wykazali się niemałą pomysłowością: na podstawie wcześniejszych analiz wędrówek watahy, na terenie - w leśnictwie Jastrzębie - ustawiono pułapkę. Warto zaznaczyć, że pułapka nie stwarzała żadnego zagrożenia dla wilka i nie stosowano w niej nęcenia pokarmem. Zwierzę nie przebywało w potrzasku długi czas, ponieważ po zamknięciu bramki naukowcy natychmiastowo otrzymali sygnał z systemu elektronicznego o tym, że w pułapce znajduje się zwierzę. Wilk został uśpiony i - zgodnie z deklaracją leśników - po wybudzeniu został wypuszczony na wolność.

bocian
19.03.2022 02:39 W kominie utknął bocian. Na ratunek ruszyła straż pożarna

Bocian niewątpliwie jest symbolem polskiej wsi, który ma wielu swoich sympatyków zarówno na wsi, jak i w mieście. Mało kto spodziewałby się jednak tak nietypowej wizyty bociana, jaka miała miejsce pod koniec maja w niewielkiej miejscowości Szubin. Ptak wpadł do komina wentylacyjnego zakładu produkującego m.in. masę bitumiczną. By ratować bociana, na miejsce musieli przyjechać strażacy. Bocian wpadł do kominaNa oficjalnej stronie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nakle nad Notecią możemy przeczytać nietypową informację o bocianie, który utknął w kominie zakładu produkcyjnego. Do zdarzenia doszło 26 maja 2021 roku w Szubinie, na terenie Zakładu Drogowo-Produkcyjnego. Duży ptak wleciał do komina wentylacyjnego - okazało się jednak, że nie jest w stanie samodzielnie z niego wyjść. Wkrótce stało się jasnym, że zwierzak potrzebuje pilnej pomocy odpowiednich służb. Strażacy z SKKP w Nakle nad Notecią otrzymali w tej sprawie zgłoszenie po godzinie 7:00 rano. Bez chwili zwłoki udali się na miejsce, by oswobodzić przerażonego bociana. Na terenie Zakładu Drogowo-Produkcyjnego w Szubinie pojawiły się trzy zastępy JRG z Szubina. Po wstępnych oględzinach przystąpiono do niełatwej akcji uwolnienia ptaka z potrzasku.

ptasia grypa - kolejne ogniska
19.03.2022 02:39 Komunikat Głównego Lekarza Weterynarii. Kolejne ogniska ptasiej grypy

Główny Lekarz Weterynarii powiadomił wczoraj o dwóch kolejnych ogniskach ptasiej grypy, które zostały stwierdzone w 2021 roku w Polsce. W obu gospodarstwach utrzymywano łącznie 3 218 sztuki drobiu. Oznacza to, że od początku roku potwierdzono 335 ognisk ptasiej grypy.

zakaz hodowli
19.03.2022 02:39 Estonia zakazuje hodowli zwierząt na futro. "Kiedy Polska dołączy do tego grona?"

Jak powiadomiła Marta Korzeniak Menadżerka ds. Komunikacji ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki, dziś 2 czerwca bieżącego roku po godzinie 13 parlament Estonii przegłosował zakaz hodowli zwierząt na futro. - Tym historycznym krokiem pokazał, że dobrostan zwierząt jest coraz ważniejszym priorytetem w społeczeństwie. Według ostatniego sondażu aż 75% społeczeństwa Estonii nie popiera hodowli lisów i norek na futro - wskazują przedstawiciele Otwartych Klatek.

asf
19.03.2022 02:38 Przełomowa zmiana w kwestii polowań zbiorowych. Nadchodzi masowy odstrzał dzików?

29 stycznia 2021 roku na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawiła się informacja m.in. o ponownym dopuszczeniu do polowań zbiorowych w celu walki z ASF. Polowania zbiorowe i ASFJuż od 1 lutego wejdzie w życie szereg zmian luzujących obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Oznacza to m.in. ponowne otwarcie galerii handlowych (przy zachowaniu wymogów reżimu sanitarnego) oraz zniesienie godzin dla seniorów. Nowości w tym wymiarze pojawią się również dla rolników i myśliwych, którzy są dwoma głównymi grupami zorientowanymi na walkę z afrykańskim pomorem świń. Od pewnego czasu - właśnie ze względów sanitarnych - zakazano polowań zbiorowych. Utrzymano jednak możliwość organizowania polowań indywidualnych. Zgodnie z informacjami podanymi na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji polowania zbiorowe wracają - i to głównie po to, by walczyć z afrykańskim pomorem świń.

rolnik
19.03.2022 02:38 Sąsiedzi zgłosili, że rolnik źle traktuje psy. Właściciel nie żałuje trzymania ich na mrozie

Mimo interwencji policji uparty rolnik twierdzi, że jego sposób traktowania psów pozostaje bez zarzutu. Rolnik trzymały psy na mrozieIstnieją psy, które nie odczuwają większych problemów z przebywaniem na mrozie dzięki grubej sierści - mimo to zwierzęta te muszą mieć pełną swobodę poruszania się i możliwość schronienia w dobrze wykonanej, ocieplanej budzie lub budynku, by nie doprowadzić do wyniszczającego wychłodzenia organizmu. Dopuścić do siebie tej myśli najwyraźniej nie chciał właściciel osiemnastu psów - rolnik z gminy Poniatowa w województwie lubelskim. 50-latek przetrzymywał psy na mrozie, na krótkim łańcuchu. Zwierzęta były przywiązane do drzew lub do stojących na podwórku maszyn rolniczych. Zgłoszenie o złym traktowaniu zwierząt pochodziło od sąsiadów, którzy z niepokojem obserwowali poczynania właściciela wobec swoich psów.

RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: