Sprawił tym samym, że powierzchnia Belgii została powiększona kosztem terytorium Francji. Rolnik będzie musiał czym prędzej przywrócić kamień na swoje pierwotne miejsce - w przeciwnym wypadku grozi mu kara nałożona przez państwo. Rolnik przesunął granicę państwRolnicy w każdym kraju na świecie podczas uprawiania ziemi zmagają się z wieloma obiektami, które znajdują na polach. Zazwyczaj są to mniejsze lub większe kamienie, niekiedy pozostałości po konfliktach zbrojnych w postaci niewybuchów. Czasami jednak dochodzi do sytuacji, w której przeszkodą w uprawie ziemi staje się słup lub kamień graniczny. Dla zarysowania sytuacji warto zaznaczyć, że granica francusko-belgijska oznaczona jest występującymi regularnie charakterystycznymi kamieniami. Aktualnie obowiązująca granica obydwu wymienionych państw została wyznaczona w 1820 roku i rozciąga się na dystansie 620 kilometrów. Na linii tej znajdują się jednakże wioski, a wraz z nimi - pola uprawne, na których pracują rolnicy. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-10]Kamień graniczny, który znajdował się na polu rolnika mieszkającego we wsi Erquelinnes w Belgii, nie był głęboko osadzony w gruncie, toteż farmer bez większego trudu przesunął go o 2,29 metra dalej. Dzięki temu mógł kontynuować prace polowe bez omijania przeszkody. Jak się jednak okazało, pozornie mało istotne działanie nie przeszło bez echa.
Przypomnijmy, jak wynikało z materiału opublikowanego przez AGROunię, w Plutyczach doszło do zatrzymania Gienka, znanego z programu "Rolnicy. Podlasie". Na nagraniu widać było, jak rolnik został zatrzymany i wyprowadzony z własnej posesji do radiowozu policyjnego. Jak się okazało, Gienek w areszcie spędził noc. W mediach społecznościowych rolników wskazano, że spędzenie nocy w areszcie było dla rolnika bardzo ciężkie, a do dziś odczuwa skutki tych wydarzeń. Jak podkreślono, zdaniem rolników, działania funkcjonariuszy były nieadekwatne do całej sytuacji. Zapraszamy do obejrzenia naszego materiału wideo:
Badanie, o którym mowa, zostało przeprowadzone przez Mintel - firmę, która zajmuje się profesjonalnymi analizami rynkowymi w sektorze żywności i napojów. 42% Polaków chce jeść mniej mięsaW ostatnich latach produkty mięsne nie mają zbyt dobrej sławy - wskazuje się, że ich nadmierne spożycie prowadzi do chorób nowotworowych, miażdżycy czy niewydolności nerek. Mimo to mięso jedzone w rozsądnych ilościach i przyrządzane w odpowiedni sposób uzupełnia zapotrzebowanie człowieka na wiele składników pokarmowych. Coraz większą konkurencją dla mięsa stają się produkty, które - choć wykonane na bazie roślinnej - z powodzeniem naśladują swoich mięsnych kuzynów. Na sklepowych półkach możemy spotkać m.in. sojową kiełbasę, pasztet z ciecierzycy, a nawet kurczaka z białej fasoli.Wymieniać można bez końca, ale jedno jest pewne - Polacy coraz bardziej przekonują się do tego, że wcale nie potrzebują kotletów schabowych każdego dnia.Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-7]Powyższą tezę popierają wyniki badań przeprowadzonych przez firmę Mintel. Według analizy opinii Polaków, aż 42% osób mieszkających w naszym kraju deklaruje chęć ograniczenia spożywania mięsa na co dzień. Jest to z pewnością o wiele łatwiejsze zadanie w sytuacji, gdy rynek roślinny oferuje produkty naśladujące popularne mięsne przysmaki. Bez cienia przesady można powiedzieć, że Polacy są otwarci na wszelkie nowinki żywieniowe. Okazuje się dodatkowo, że odsetek osób deklarujących ograniczenie spożycia mięsa był w 2020 roku wyższy w kraju nad Wisłą, niż w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.
Ponieważ stan poszkodowanego był poważny, na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał nastolatka do szpitala. Groźny wypadek przy pracy na poluInformacja o groźnym zdarzeniu na polu została przekazana przez portal kk24.pl. Do wypadku doszło w sobotę 24 kwietnia 2021 roku około godziny 13:00 w Brzeźcach, w gminie Bierawa na terenie województwa opolskiego. Z kolei portal farmer.pl podaje, iż wedle nieoficjalnych informacji chłopiec pomagał przy siewie zbóż, a w pewnym momencie prac pracująca maszyna wciągnęła jego rękę. Portal kk24.pl precyzuje, iż stan zdrowia poszkodowanego nastolatka nagle się pogorszył. Ze względu na potrzebę szybkiego działania na miejsce został sprowadzony helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-6]Dziecko trafiło do szpitala, lecz na obecną chwilę brak informacji na temat stanu jego zdrowia. Odpowiednie służby badają przebieg i przyczyny wypadku, który miał miejsce na polu w Brzeźcach.
Powód? Brak dostatecznej pomocy w radzeniu sobie z gospodarczymi skutkami lockdownu branż ściśle związanych z rolnictwem oraz niesprawiedliwe traktowanie rolników w porównaniu do przedsiębiorców. Rolnicy zapowiadają masowe pozwy za niedostateczną pomocCzy rolnicy mogą korzystać z tarczy pomocowej dla firm? Gdy wchodzimy na oficjalną stronę rządu, w zakładce Tarcza antykryzysowa widzimy kolejną - opatrzoną nazwą Rolnicy. Możemy znaleźć w niej m.in. informację o możliwości późniejszego zgłoszenia rejestracyjnego AKC-RU, wystawienia voucheru dla klientów (tylko w sytuacji, gdy rolnik posiada również hotel), zwolnienia ze składek emerytalno-rentowych w KRUS na trzy miesiące, zasiłku dla rolników i ich rodzin w przypadku zachorowania na COVID-19, zasiłku opiekuńczym dla rodziców samotnie wychowujących dzieci w momencie zamknięcia placówki i wielu innych. Opcje te określone są jako pomoc w ramach tarczy antykryzysowej, dostępnej w sytuacji negatywnych skutków pandemii koronawirusa na sytuację gospodarczą w naszym kraju. Mimo to rolnicy otwarcie manifestują swoje rozczarowanie działaniami (lub też być może brakiem działań) rządu. Rolnicy zaznaczają, że w ramach pomocy rządowej powinni być traktowani jak przedsiębiorcy. I tutaj pojawia się pierwszy problem, bo zgodnie z obowiązującym prawem rolnicy przedsiębiorcami nie są. Innymi słowy: działalność prowadzona przez rolników nie jest wpisywana do ewidencji działalności gospodarczej.
Co więcej, policja doszukała się kolejnych nieprawidłowości - maszyna rolnicza nie była ani rejestrowana, ani ubezpieczona. Kraksa pod GrójcemInformację o zderzeniu dwóch pojazdów przekazała Ochotnicza Straż Pożarna Lipie na swoim profilu na portalu Facebook. Z komunikatu wiemy, że 18 kwietnia 2021 roku po godzinie 20:30 na drodze wojewódzkiej 725 w miejscowości Głudna doszło do kolizji samochodu osobowego z ciągnikiem. Miejscowość Głudna położona jest w pobliżu Grójca, w gminie Grójec, na terenie województwa mazowieckiego. Mieszkający w Piotrkowie Trybunalskim kierowca samochodu osobowego wjechał w pewnym momencie w przyczepkę, która była dołączona do ciągnika rolniczego. Jak się okazało, wszystko to spowodowane było jednym: traktor w ogóle nie był oświetlony. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:[EMBED-6]Na miejsce zdarzenia przyjechali funkcjonariusze policji oraz zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Lipia.
W marcu 2021 roku rolnicy kupili aż 1417 nowych traktorów. Jak widać, nawet w obliczu kryzysu gospodarczego, polscy rolnicy nie zatrzymują się w rozwijaniu swoich gospodarstw. Rolnicy kupują maszyny na potęgęJuż w marcu pisaliśmy o lutowych wzrostach liczby sprzedanych maszyn rolniczych. Wtedy to sprzedano 25% nowych pojazdów więcej niż rok wcześniej w analogicznym okresie. W lutym rolnicy zdecydowali się na kupno 847 nowych ciągników - eksperci, podsumowując miesiąc, wskazywali, że podobnej sytuacji na rynku nie było od dłuższego czasu. Dane z marca dalece pobiły lutowy poziom sprzedanych ciągników, dochodząc do liczby 1417. Jak podaje portal sadyogrody.pl, ostatni raz z podobną sytuacją na rynku maszyn rolniczych mieliśmy do czynienia na koniec 2017 roku, kiedy sprzedano prawie 2,5 tysięcy pojazdów.Ten mocny wzrost był jednak podyktowany zmianami homologacyjnymi - jeszcze przed tym bardzo wysoki poziom zainteresowania maszynami rolniczymi miał miejsce w 2014 roku. W marcu 2021 roku kupiono 570 sztuk traktorów więcej niż w lutym tego samego roku. Od stycznia do marca sprzedano w sumie 2874 sztuk pojazdów, co jest jednocześnie zaskakującym, ale i bardzo pozytywnym sygnałem na rynku. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-5]
Jak podaje policja z Rzeszowa, przyczyny wypadku pozostają na obecną chwilę nieznane. Tragedia w UlanicyTragiczne zdarzenie z udziałem ciągnika zostało opisane na stronie internetowej podkarpackiej policji 1 kwietnia 2021 roku około godziny 11:40. Wypadek miał miejsce w Ulanicy położonej w gminie Dynów.Jak podają służby, mieszkaniec jednego z okolicznych powiatów jechał swoim ciągnikiem drogą powiatową. W momencie, gdy kierowca Ursusa znajdował się tuż obok rzeczki Ostrówek, stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał wprost do wody. Przed upadkiem do rzeczki nie uchroniły go barierki ochronne - traktor przewrócił się i przygniótł 50-letniego kierowcę. Choć podkarpacka policja nie podaje dalszych szczegółów zdarzenia, to z komunikatu możemy dowiedzieć się, że w wyniku wypadku traktorzysta poniósł śmierć. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-5]Funkcjonariusze policji zabezpieczyli wszelkie ślady, które mogą wyjaśnić przyczynę, dla której kierujący stracił panowanie nad pojazdem. Sprawa jest w toku.
Za widzami telewizji TVP "zerowy" odcinek ósmego sezonu programu "Rolnik szuka żony". Zgodnie z tym, jak odbywało się to w poprzednich sezonach, w kwietniu widzowie mieli szanse zapoznać się z bohaterami, którzy mogą pojawić się w nowych odcinkach. Przypomnijmy, w "zerowym" odcinku pojawiają się potencjalni uczestnicy. W programie na jesieni wystąpi pięć osób, które otrzyma najwięcej listów.
Jak można było zobaczyć w zapowiedzi do dzisiejszego odcinka, Gienek wspominał wydarzenia z przeszłości. Kiedy za oknem zaczął padać deszcz do gospodarza, przyszedł Jastrząb, z którym Gienek znają się od wielu lat. Podczas rozmowy o rodzicach Gienka, rolnik wyciągnął stare zdjęcia. Na fotografiach pojawiali się Andrzej, Jarek, Paulina. - Tych, którzy odeszli często wspominam. Śnią mi się, Justynka mi się śni, córeczka maleńka była, zmarła. Jednak to jest wola Boża, ale po roku Andrzej się urodził, później Paulinka - mówił Gienek. Jak wyznał Gienek, jego pierwsza córka, Justynka żyła dokładnie trzy miesiące. Córka zapadła na wirusowe zapalenie płuc. Gienek na spotkaniu z przyjacielem, pokazywał także zdjęcia z pogrzebu swojego taty. Jak wspominał rolnik, jego ojciec rzadko bywał w domu, miał wielu przyjaciół, którzy towarzyszyli mu do ostatnich chwil. Na jednej z fotografii widać było, jak przyjaciele na pogrzebie niosą trumnę z ojcem Gienka. Rolnik wyznał, gdy dowiedział się o śmierci swojego taty. Ze łzami w oczach przyznał, że nie mógł uwierzyć, gdy przekazano mu tę wiadomość. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:
Dziecko zostało przetransportowane do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wypadek podczas prac polowychSezon na intensywną pracę na polach właśnie się rozpoczął, a wraz z nim - coraz częściej pojawiające się informacje na temat wypadków rolniczych.W pracach polowych uczestniczą jednak nie tylko dorośli, ale często też młodsi członkowie rodzin. Nic więc dziwnego, że również dzieci i młodzież są niekiedy narażone na dramatyczne skutki wypadków w rolnictwie. 31 marca 2021 roku opolska policja przekazała w komunikacie na swojej stronie internetowej, że w jednym z gospodarstw na terenie gminy Gogolin doszło do wypadku - 12-letni chłopiec włożył ręce do pracującego siewnika. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-5]Dziecko pomagało ojcu, informując go, kiedy w maszynie kończy się ziarno. W tym celu 12-latek stanął na podeście siewnika. W pewnym momencie, pomimo tego, że maszyna nadal pracowała, chłopiec włożył ręce do zbiornika zasypowego. Policja nie podaje szczegółów wypadku - ponado jedynie ogólną informację o tym, że 12-letni chłopiec doznał obrażeń rąk. Wymagana była interwencja służb medycznych - w tym celu na miejsce sprowadzono śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W nocy nie zabraknie przymrozków, a w dzień - wiatru i chmur. Pogoda na WielkanocRolnicy są już obecni na polach, gdzie aktywnie działają od samego rana. W ostatnich dniach praca w wielu miejscach w Polsce przebiegała w bardzo przyjemnej atmosferze za sprawą ciepłego powietrza polarnego morskiego z południa Europy.Od piątku do niedzieli (2.04 - 4.04) Polska będzie znajdować się między dwoma frontami atmosferycznymi: wyżem znad Atlantyku i rosyjskim niżem. Z tego powodu na Wielkanoc nie opuszczą nas niskie - jak na kwiecień - temperatury. Jak podaje portal warzywa.pl, od początku kwietnia rolnicy będą musieli liczyć się z przymrozkami. Co więcej, niskie temperatury w nocy utrzymają się do końca weekendu - w całej Polsce temperatura będzie oscylować od -4 do zera stopni Celsjusza. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-5]W dzień będziemy mogli natomiast liczyć na nieco wyższe wartości na termometrach - od 4 do 12 kresek powyżej zera.
Kończynę mężczyzny udało się uwolnić z potrzasku jeszcze przed przybyciem medyków. Jak podaje Alarmowy Łowicz na swoim facebookowym profilu, na miejsce został wysłany helikopter LPR. Maszyna wciągnęła rękę rolnikaDo niebezpiecznego zdarzenia doszło w miejscowości Łaguszew w gminie Przyłęk na terenie województwa mazowieckiego. 29 marca 2021 roku po godzinie 18:00 służby otrzymały informację o rolniku, którego ręka została wciągnięta przez maszynę podczas pracy. Na miejscu pierwsi pojawili się strażacy i po wstępnym rozeznaniu sytuacji zdecydowali się na oswobodzenie poranionej ręki rolnika z maszyny. Jak się okazało, do niefortunnej sytuacji doszło podczas załadunku warzyw na naczepę ciężarówki. Wedle informacji podanych na profilu Alarmowy Łowicz na portalu Facebook, 30-letni poszkodowany wymagał natychmiastowej interwencji lekarza. Na szczęście na miejsce dotarł śmigłowiec LPR, który przetransportował rolnika do szpitala. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-5]W akcji udział brali świadkowie zdarzenia oraz strażacy z JRG Łowicz i OSP Boczki Chełońskie. Obecnie okoliczności wypadku wyjaśniają funkcjonariusze policji.